Natura jest najważniejsza
Zamówienie z obowiązkiem zapłaty
3 produkty
Gdzie jesteś: Strona główna » Poradnik » Układ pokarmowy

 

Układ pokarmowy

 

26 lipiec 2017

Perystaltyka

            Z pewnością każdy z nas chociaż raz w życiu doświadczył nieprzyjemności ze strony naszych jelit – czy to biegunki w najmniej odpowiednim momencie, czy to ciągnącego się kilka dni zatwardzenia. Obydwie sytuacje powodują utrudnienia w codziennych czynnościach, dyskomfort i często także straty finansowe, nawet jeśli nie bezpośrednie, to przynajmniej ukryte pod postacią obniżonej produktywności w miejscu pracy.

Wszystko to, oczywiście, wynika z wielu czynników, które wpływają ogólnie na stan nas i naszych jelit. W przypadku zaparć mogą to być:

  1. błędy dietetyczne i nieodpowiedni tryb życia
  2. problemy anatomiczne
  3. choroby metaboliczne i innych narządów, np. wątroby
  4. osobowość, stan psychiczny
  5. leki w nich stosowane

Przez błędy dietetyczne rozumieć należy niedostateczną ilość płynów i błonnika w pożywieniu, przy czym tych pierwszych powinno być w sumie w ciągu dnia przynajmniej dwa litry, a tego drugiegonależy zjadać w posiłkach 15-40g na dobę. Błonnikjest grupą niestrawnych dla nas związków chemicznych zdolnych do wiązania wody, które możemy podzielić na rozpuszczalne i nierozpuszczalne w tejże wodzie. Pierwszy z nich może ulegać rozkładowi przez florę jelitową, natomiast drugi już nie. Najwartościowszy w przypadku zaparć jest właśnie błonnik, który nie rozpada się na mniejsze cząsteczki po przejściu do jelit, gdyż tylko wtedy jest w stanie nadal wiązać wodę i zwiększać przez to objętość, wilgotność i „poślizg” mas kałowych. Taki rodzaj błonnika można znaleźć np. w otrębach i z tego powodu powinny one być stałym elementem naszej diety. Naturalnie nie mówimy tutaj o otrębach pod postacią słodzonych ciastek czy granoli, ale o ich formie nieprzetworzonej. Warto wiedzieć, że wartościowsze dla naszego jelita jako wypełniacz są otręby ugotowane i odstawione do ochłodzenia niż takie podane od razu na ciepło, a to z racji pewnych przemian chemicznych, jakim ulega obecna w nich skrobia. Podobnie ma się sprawa z innymi produktami bogatymi w skrobię, np. ziemniakami czy makaronami. Gotowanie w małej ilości wody i schłodzenie powodują powstanie takiej formy tego węglowodanu, która jest trawiona nie przez nasz organizm, a dopiero przez bakterie w jelitach, a więc nie tylko ograniczamy w ten sposób spożycie kalorii, ale też dbamy o naszą florę jelitową i ułatwiamy sobie wypróżnienia. Ponadto błonnik jako taki jest też w stanie wiązać niektóre substancje, np. kwasy żółciowe czy sam cholesterol, co może się przekładać potem na zmniejszenie poziomu tych substancji we krwi i być korzystne w niektórych schorzeniach, chociażby w miażdżycy.

Należy jednak pamiętać, że nie każdemu zwiększenie ilości płynów czy błonnika pomoże. Niektórzy pacjenci z silnymi zaparciami wręcz zauważali pogorszenie objawów i dlatego w przypadku dłuższych lub często powracających trudności z oddawaniem kału należy błonnik wprowadzać stopniowo i ostrożnie. Jest on też niewskazany w większych ilościach dla pacjentów z chorobami zakaźnymi lub stanami zapalnymi układu pokarmowego (żołądka, trzustki, jelita, w tym wrzody) oraz niedoborami białka i minerałów i w takich sytuacjach należy w porozumieniu z dietetykiem stosować specjalne diety ubogobłonnikowe.

Idąc dalej - mianem nieodpowiedniego trybu życia nazywana jest zbyt mała ilość ruchu i przebywanie w pozycji siedzącej lub leżącej przez większość dnia. Jakkolwiek aktywność fizyczna nie jest decydującym czynnikiem rozwoju zaparć i równie ważne są pozostałe kwestie, to wprowadzenie regularnego, umiarkowanego wysiłku wpływa pozytywnie na wiele dziedzin życia, więc jest zasadniczo zawsze zalecane. Oczywiście chodzi tu raczej o spacery, pływanie czy inne rozwijające wydolność organizmu ćwiczenia „kardio” (rower, orbitrek), niż o wyczerpujące zajęcia, np. aerobik czy ćwiczenia siłowe. Według obecnych zaleceń najważniejsza jest regularność i dlatego codziennie po pół godziny znaczy więcej niż cztery godziny raz w tygodniu. Drugim ważnym czynnikiem powstawania zaparć, który zależy od zachowań danej osoby, jest nieodpowiednie reagowanie na uczucie parcia na stolec. Niekorzystne dla zdrowia jest powstrzymywanie się od pójścia do toalety, gdyż w dłuższym okresie może powodować tzw. zaparcia nawykowe, czyli związane stricte z naszymi świadomymi lub nieświadomymi działaniami. Trzecim powodem może być niewłaściwa pozycja w czasie oddawania stolca. Sedes to nie krzesło i nie powinno się tam jak na takowym siedzieć. Najlepiej byłoby mieć w toalecie niski taboret, wysokości około 20 centymetrów, na którym podczas korzystania z sedesustawiałoby się nogi, aby były one podkurczone pod brzuch. Górną część ciała również powinno się przygiąć, jednocześnie kładąc między uda a brzuch przedramię, aby w ten sposób zwiększyć ciśnienie w jamie brzusznej. To znacząco ułatwi wypróżnianie i zmniejszy konieczność silnego parcia mięśniami brzucha, które powoduje chwilowe skoki ciśnienia krwi i może prowadzić do zasłabnięcia niektórych osób.

W kwestii problemów anatomicznych na pierwszy plan wysuwają uchyłki jelita, uznane już za chorobę cywilizacyjną. Są to małe przepukliny jelita i ich występowanie jest związane z małą zawartością błonnika w diecie.Odsetek chorych, u których występują, szacuje się na ponad 30% osób powyżej 60. roku życia, ale już blisko 80% wśród 80-latków. Innymi schorzeniami, które mogą powodować zaparcia poprzez stricte fizyczne utrudnianie przechodzenia mas kałowych przez jelita, są zrosty lub powikłania po operacjach jelita grubego, guzy i nowotwory w rejonie okrężnicy oraz szczeliny i żylaki odbytu (hemoroidy). Wszystkie powyższe oprócz dwóch ostatnich schorzeń są diagnozowane przez lekarza i zdecydowanie kwalifikują do leczenia. Szczeliny może zauważyć u siebie sam chory, a to przez występowanie jaskrawoczerwonych plam krwi na papierze toaletowym, szczególnie po oddawaniu twardego kału i czasami silne uczucie bólu. Także ta choroba musi być leczona przez lekarza, a dokładniej mówiąc specjalistę proktologa, gdyż jej objawy mogą wskazywać też na inne, poważniejsze schorzenia. Z kolei objawy hemoroidów to świąd odbytu, ból przy oddawaniu stolca, szczególnie wymagającym silnego parcia, niekiedy lekkie krwawienie, a w skrajnych przypadkach wręcz wypadanie swego rodzaju „gronek” (bardzo rozrośniętych uwypukleń ścian żył) z odbytu. Oprócz najbardziej zaawansowanych stadiów hemoroidów, tj. tych z wypadającymi „gronkami”, leczenie nie wymaga udziału lekarza i składa się na nie stosowanie doustnych i miejscowych leków roślinnych i syntetycznych. W tabletkach i kapsułkach przeznaczonych do terapii tego schorzenia najczęściej znajdują się uzyskiwana z roślin diosmina i wyciągi ziołowe, np. z kłącza ruszczyka ostrokończystego (Rusci aculeati rhizoma). Należy zwracać szczególną uwagę na ilość diosminy w jednej tabletce, która nie powinna być mniejsza niż 500mg (pół grama), ponieważ standardowe dawkowanie w początkowej fazie leczenia hemoroidów wymaga przyjmowania trzech gramów tego związku dziennie. Do środków miejscowych zaliczamy wszelkiego rodzaju maści, żele i czopki, mogące zawierać przede wszystkim szybko zmniejszające dyskomfort środki znieczulające (lidokaina, benzokaina), substancje ściągające (mineralne, np. tlenek cynku, organiczne – garbniki, w tym galusany, roślinne – z arniki, dębu, pięciorników). Do stosowania w domu nadają się też zioła sypkie, z których przygotowywać można napary i odwary do przymoczek i nasiadówek, np.:

  1. kora i gałązki dębu szypułkowego i bezszypułkowego (Quercus cortex, Q. frondes)
  2. kora jesionu wyniosłego (Fraxini cortex)
  3. kora i pączki kasztanowca zwyczajnego (Hippocastani cortex, H. gemmae)
  4. ziele pięciornika gęsiego (Potentillae anserinae herba)
  5. ziele pięciornika kurzego ziela (Tormentillae herba)

Do picia, w ramach wzmacniania naczyń krwionośnych i zmniejszania tendencji ich ścian do rozdymania się, nadają się poniższe surowce:

  1. kwiatostan arniki górskiej(Arnicae flos = A. anthodium)
  2. kwiatostan i owoc głogu  jedno- i dwuszyjkowego(Crataegi inflorescentia, C. fructus)
  3. kwiat, liść i owoc kaliny koralowej(Viburni flos, V. folium, V. fructus)
  4. ziele i kłącze kokoryczki wielkokwiatoweji wonnej(Polygonati herba, P. rhizoma)
  5. ziele nawłoci pospolitej i kanadyjskiej(Solidaginis herba)
  6. ziele i korzeńrdestu powojowatego(Polygoni convolvuli herba, P. convolvuli radix)
  7. ziele rdestu ptasiego (Polygoni avicularis herba)
  8. owoc róży dzikiej (Rosae fructus = R. pseudofructus)
  9. ziele ruty zwyczajnej(Rutae herba)
  10. owoc trzmieliny zwyczajnej(Euonymi fructus)

Trzecią grupą powodów zaparć są różnorodne choroby metaboliczne i funkcjonalne niektórych narządów, np. cukrzyca, niedoczynność tarczycy, nieżyt wątroby czy zatrucia metalami ciężkimi. Nie ulega wątpliwości, że uporczywe, niedające się osłabić dostępnymi bez recepty środkami zaparcia kwalifikują do wizyty u lekarza. Tylko w takich warunkach da się zdiagnozować, czy przyczyną nie są jakieś leżące głębiej, cięższe schorzenia i dopiero wtedy można by myśleć o właściwym leczeniu, wspomaganym odpowiednimi preparatami roślinnymi. Naturalnie jeśli dolegliwości nie są nasilone i wyniki nie są zbytnio oddalone od wartości granicznych, można w porozumieniu ze specjalistą posiłkować się różnorodnymi ziołami. Przykładowe surowce to:

  1. na cukrzycę:
    1. liść borówki czernicy (Myrtilli folium)
    2. świeże cebule i liście czosnku ogrodowego (Allii bulbus recens, A. folium recens)
    3. kwiat jasnoty białej (Lamii flos)
    4. liść jeżyny fałdowanej (Rubi plicati folium)
    5. liść karczocha zwyczajnego lub hiszpańskiego (Cynarae folium)
    6. liść i owoc morwy białej (Mori albi folium, M. albi fructus)
    7. liść i kłącze pokrzywy zwyczajnej i żegawki (Urticae folium, U. rhizoma)
    8. liść szałwii lekarskiej (Salviae folium)
    9. ziele, nasiona i olej z wiesiołka dwuletniego (Oenotherae herba, O. semen, O. oleum)

Szczególnie wartościowe są z powyższych borówka czernica, jasnota, morwa i pokrzywa.

  1. na niedoczynność tarczycy:
    1. morszczyn pęcherzykowaty (Fucus vesiculosus)
  2. zatrucia metalami ciężkimi:
    1. korzeń babkilancetowatej iszerokolistnej (Plantaginis radix)
    2. liść, kora i gałązki brzozy brodawkowatej i omszonej (Betulae folium, B. cortex, B. frondes)
    3. ziele i kwiat dziurawca pospolitego (Hyperici herba, H. flos)
    4. ziele glistnika jaskółczego ziela (Chelidonii herba)
    5. kora jesionu wyniosłego
    6. owoc i ziele kopru włoskiegoi kopru ogrodowego (Foeniculi fructus, F. herba oraz Anethi fructus, A. herba)
    7. kłącze, liść i pęd kwiatonośny lepiężnika różowego (Petasidis rhizoma, P. folium, P. inflorescentia)
    8. korzeń, liść, młode ziele i owoc lubczyka lekarskiego (Levistici radix, L. folium, L. herba, L. fructus)
    9. ziele i koszyczek nagietka lekarskiego (Calendulae herba, C. anthodium = C. flos)
    10. ziele nasturcji większej i mniejszej (Tropaeoli maioris herba, T. mini herba)
    11. ziele nawłoci pospoliteji kanadyjskiej
    12. ziele pięciornika gęsiego (Potentillae anserinae herba)
    13. liść poziomki pospolitej (Fragariae folium)
    14. owoc róży dzikiej
    15. owoc trzmieliny zwyczajnej
    16. ziele i kwiat wrotyczu pospolitego (Tanaceti herba, T. flos)

Najsilniej oczyszczająco z wymienionych działają surowce brzozowe, z kolei koprowe dodatkowo regulują perystaltykę jako taką i z tych powodów są to zioła szczególnie polecane do pozbywania się toksyn z organizmu. Wszystkie powyższe zioła pomagają też oczyścić się ze szkodliwych produktów metabolizmu bakterii, które zbierają się w kale przy jego zaleganiu w czasie zaparć oraz z tych drażniących jelita w czasie rozwolnienia.

  1. nieżyt wątroby – przede wszystkim zioła żółciopędne, jako mogące bezpośrednio regulować perystaltykę, ale także regenerujące samą wątrobę i przeciwzapalne. Dokładniejsze informacje znaleźć można w Poradniku, pod adresem http://herbapol.krakow.pl/poradnik/uklad-pokarmowy (wpis z 19. czerwca 2017r.)

Kolejne możliwe przyczyny zaparć mają związek z psychiką i jest to nieodpowiedni stan psychiczny i ewentualne choroby. Po pierwsze należy wspomnieć o złotej zasadzie „mniej stresu to mniej chorób”, za którą stoi fakt niekorzystnego działania przewlekłego lub po prostu zbyt silnego stresu na praktycznie każdą część naszego organizmu. Krótkotrwały, niezbyt natężony stres może być stanowczo pozytywny gospodarczo, gdyż może prowadzić do wzmożonego działania, większej energii i lepszej organizacji czasu. Niemniej jednak  nasza fizjologia nie jest przystosowana do sytuacji, gdy przez okres rzędu miesiąca czy kilku miesięcy organizm jest pod ciągłym wpływem stresujących czynników.Wtedy w pewnym momencie nasza obrona się załamuje i po kolei wszystkie układy i narządy działają coraz gorzej. Powszechnie znane jest powiązanie wrzodów czy zawałów ze zbyt denerwującą pracą, ale nie są to jedyne „ofiary” naszych zabieganych czasów. Negatywny wpływ widać też np. w jelitach, pod postacią biegunek, zaparć czy obecnie coraz częściej diagnozowanego zespołu jelita drażliwego, w którym mogą występować i jedne, i drugie. Z tego też względu zasadniczo przydatne mogą być dla osób z problemami z perystaltyką zioła uspokajające, np.:

  1. liść bagna zwyczajnego (Ledi palustris folium)
  2. Kwiat chabra bławatka i łąkowego (Cyani flos, Jaceae flos)
  3. ziele i kwiat dziurawca pospolitego
  4. ziele glistnika jaskółczego ziela
  5. owoc i ziele kopru włoskiego i kopru ogrodowego
  6. ziele krwawnika pospolitego (Millefolii herba)
  7. kłącze, liść i pęd kwiatonośny lepiężnika różowego
  8. kwiatostan lipy szeroko- i drobnolistnej (Tiliae inflorescentia = T. flos)
  9. korzeń, liść, młode ziele i owoc lubczyka lekarskiego
  10. liść i ziele melisy lekarskiej (Melissae folium, M. herba)
  11. ziele i koszyczek nagietka lekarskiego
  12. ziele nasturcji: większej i mniejszej
  13. ziele nawłoci: pospolitej i kanadyjskiej
  14. ziele nostrzyka żółtego (Meliloti herba)
  15. liść rozmarynu lekarskiego (Rosmarini folium)
  16. owoc róży dzikiej
  17. kwiatostan rumianku pospolitego (Chamomillae anthodium = Ch. flos)
  18. kłącze tataraku zwyczajnego (Acori calami rhizoma)
  19. ziele trawy cytrynowej (Cymbopogi citrati herba)
  20. ziele i kwiat wrotyczu pospolitego (Tanaceti herba, T. flos)

Najskuteczniejsze z powyższych są działające również rozluźniająco na mięśnie jelit (przydatne przy kolkach i bolesnych skurczach) bagno zwyczajne oraz wszechstronne glistnik, nostrzyk, rumianek i wrotycz. Z kolei trawa cytrynowa, jakkolwiek słabsza od wspomnianych silnych surowców, działa też przeciwnerwicowo, a więc przeciwdziała stresowi również na nieco innej drodze.

Warto też spojrzeć na depresję, coraz częstszą w naszych czasach, jako potencjalną przyczynę zaparć. Choroba ta nie polega na okresowej „chandrze” czy napadach „lenistwa”, ale może być bardzo poważnym schorzeniem, którego leczenie u specjalisty może trwać latami. Jednym z podstawowych surowców zielarskich przydatnych w depresji są ziele i kwiat dziurawca, należy jednak pamiętać, że mogą one powodować fotouczulenia u osób z jasną karnacją i przebywających dużo na słońcu bez odpowiednich filtrów oraz mocno zmieniać działanie innych leków, stąd konieczne jest skonsultowanie ich stosowanie z lekarzem prowadzącym.

Ważne zastrzeżenie co do przygotowywania przetworów,to konieczność stosowania przetworów alkoholowych (nalewki, wina ziołowe, maceraty) z rozmarynu, gdyż napary i odwary są ubogie w trudno rozpuszczalne w wodzie substancje uspokajające i z tego powodu bezwartościowe jako przeciwstresowe. Podobnie z dziurawca należy wykonywać wyciągi alkoholowe lub olejowe, w przeciwnym razie uzyskamy jedynie środki wspomagające trawienie.

Z surowców pozwalających sobie radzić ze stresem pod innym względem, mianowicie poprzez podwyższanie naszej tolerancji na niego, warte uwagi są:

  1. owoc, kora i czubki pędów cytryńca chińskiego (Schisandrae fructus, S. cortex, S. summitates)
  2. korzeń eleuterokoka kolczastego (Eleuterococci radix)
  3. korzeń maca czyli Lepidium meyenii(Lepidii radix)
  4. kłącze z korzeniami różeńca górskiego (Rhodiolae rhizoma cum radicibus)
  5. korzeń żeń-szenia właściwego i pięciolistnego (Ginseng radix)

Jako ostatnią, ale i bardzo częstą, szczególnie wśród osób starszych, potencjalną przyczynę zaparć należy wymienić stosowane przy okazji różnorodnych chorób leki. Czy to ze względu na swój podstawowy mechanizm działania, czy też skutki uboczne, syntetyczne leki mogą spowalniać formowanie mas kałowych, wydłużać czas ich przechodzenia przez jelita lub utrudniać same wypróżnienia. Przykładowe grupy leków odpowiedzialne za te nieprzyjemności:

  1. silne przeciwbólowe (pochodne morfiny)
  2. przeciwuczuleniowe, np. difenhydramina
  3. moczopędne, stosowane w nadciśnieniu, np. furosemid
  4. przeciwarytmiczne, np. werapamil
  5. przeciwdepresyjne starszej generacji, np. amitryptylina
  6. wykorzystywane w chorobie Parkinsona
  7. silnie uspokajające, przepisywane w schizofrenii i manii, np. chloropromazyna
  8. neutralizujące sok żołądkowy (tzw. mleczka) z wapniem i glinem (aluminium)
  9. zawierające żelazo (zarówno leki, jak i suplementy)
  10. popularne leki przeciwzapalne (aspiryna, ibuprofen, ketoprofen, pyralgina)

Z oczywistych powodów niemożliwe jest wyeliminowanie powyższych środków w ramach zwalczania zaparć, a więc należy stosować odpowiednie metody łagodzenia objawów. Zaliczyć do nich można wcześniej wymienione zwiększenie ilości błonnika w diecie, czy to w postaci dodawania go w wersji sproszkowanej lub łykania w tabletkach/kapsułkach, czy też, optymalnie, pod postacią odpowiednio wzmożonego spożycia warzyw i owoców zamiast innych, bardziej „skondensowanych energetycznie” pokarmów. Więcej błonnika, zwłaszcza sproszkowanego, to koniecznie więcej płynów, gdyż bez tego w jelitach zamiast wilgotnej, łatwo przechodzącej masy powstaną ściągające wodę z okolicy grudki jeszcze bardziej utrudniające wypróżnianie. Oczywiście nadal obowiązuje zastrzeżenie, że osoby z ciężkimi zaparciami powinny stosować inne metody, a jeśli już chcą zacząć od błonnika, to bardzo ostrożnie, w małych ilościach na początku.

     Kolejnym krokiem w walce o dobrą perystaltykę powinno być solidne, codzienne wzbogacenie diety o kiszone kapustę i ogórki (nie gotowane!), kefir i jogurty koniecznie naturalne (bez cukru i sztucznych słodzików) albo też dla uboższych w czas i chęci - w suplementy i leki z dobroczynnymi bakteriami, tzw. probiotyki. Od pewnego czasu dostępne sąu nas też takowe preparatynowszej generacji, nazywane symbiotykami - składają się one z bakterii z dodatkiem odpowiedniej pożywki, dla nas nieszkodliwej, a wspomagającej kolonizację naszych jelit. Sama właściwa flora jelitowa jest bardzo ważna z kilku powodów. Po pierwsze, bakterie te trawią niewchłonięte resztki pokarmowe i dzięki temu wytwarzają różne związki, np. witaminy z grupy B i K oraz substancje odżywiające komórki jelita grubego. Po drugie, odpowiednio duża ilość naszych własnych, niejako oswojonych szczepów bakterii oznacza mało miejsca na rozwój takich, które spowodowałyby u nas choroby. Po trzecie, z niewłaściwym składem gatunkowym flory jelitowej wiąże się ryzyko rozwoju wielu schorzeń w pozornie odległych narządach i układach, np. astma, alergie czy schorzenia psychiczne. Jedno ważne zastrzeżenie – dawka jest bardzo ważna. Nie wystarczy jeden kubeczek jogurtu dziennie, by uleczyć nasze jelita. Potrzeba nam do tego dużo więcej bakterii, a więc kilka razy w ciągu dnia trzeba spożywać coś, co nam ich dostarczy. Także w przypadku probiotycznych suplementów diety trzeba zachować ostrożność – ich producenci zazwyczaj muszą znacząco zaniżać dawkowanie, aby zmieścić się w normach określanych prawem, dlatego optymalnym jest kupowanie preparatów o statusie leku, a przynajmniej zażywanie suplementów w liczbie kapsułek podawanej na opakowaniu leku. Zazwyczaj oznacza to sumarycznie około 10 miliardów CFU (jednostek formujących kolonię) dziennie, najlepiej w kilku porcjach, ale liczba ta może się różnić dla poszczególnych szczepów bakterii. Należy unikać jedzenia gorących dań w ciągu godziny przed i po probiotyku lub bogatych w bakterie pokarmach, a już kategorycznie nie można popijać kapsułek gorącymi płynami, gdyż możemy w ten sposób znacząco ograniczyć liczbę mikroorganizmów, które całe i zdrowe dotrą do naszych jelit.

     W sytuacji, gdy i kiszonki czy probiotyki, oczywiście odpowiednio długo stosowane (minimum miesiąc, najlepiej trzy) i w poprawnych ilościach, nie będą w stanie pomóc z zaparciami, zostają środki dostępne w aptece. Podzielić je można na syntetyczne i ziołowe. Te pierwsze są zarówno w wersji delikatnie działającej, jak i silniejszej i dobiera się je w zależności od stanu chorego (np. ciąża) i dotychczas stosowanych preparatów. Należy zauważyć, że dla pacjentów powyżej 60. roku życia znacząco lepsze są tzw. środki osmotyczne (laktuloza,  makrogole, czopki glicerolowe, sole mineralne) niż drażniące jelita (bisakodyl, olej rycynowy), a to dlatego, że w tej grupie osób zaparcia łatwiej przechodzą w biegunki i należy stosować mniej radykalne środki. Trzeba też wspomnieć, że przedłużające się stosowanie preparatów przeczyszczających poprzez drażnienie jelita powoduje spadek wrażliwości na ich działanie, coraz silniejsze poleganie na nich zamiast na naturalnych mechanizmach oraz zmiany anatomiczne jeszcze bardziej utrudniające oddawanie kału.

Zioła również można podzielić na delikatniejsze, zasadniczo bardziej regulujące niż pobudzające perystaltykę oraz silniejsze, działające drażniąco na ściany jelit. Do pierwszej grupy zaliczyć można także surowce śluzowe, z których przetwory zmiękczają masy kałowe i nadają im zwiększony „poślizg”. Bezsprzecznie najwygodniejsze do zastosowania będą regulujące perystaltykę i pobudzające wydzielanie żółci rośliny przyprawowe:

  1. owoc kminku zwyczajnego (Carvi fructus)
  2. korzeń, liść, młode ziele i owoc lubczyka lekarskiego
  3. ziele majeranku ogrodowego (Majoranae herba)
  4. liść rozmarynu lekarskiego

Zwiększanie produkcji żółci może dodatkowo łagodzić zaparcia związane z niewydolnością wątroby, a także ogólnie częste w naszym społeczeństwie dolegliwości trawienne i wzdęcia.

            Poza przyprawami przydatne też są surowce o szerokim działaniu, które są możliwe do zastosowania w wielu innych przypadłościach:

  1. ziele i kwiat dziurawca pospolitego
  2. ziele glistnika jaskółczego ziela
  3. kłącze, liść i pęd kwiatonośny lepiężnika różowego
  4. ziele nawłoci pospolitej i kanadyjskiej
  5. owoc róży dzikiej
  6. ziele i kwiat wrotyczu pospolitego

Trzecia podgrupa to surowce śluzowe, przydatne także w przeziębieniu oraz schorzeniach gardła, żołądka i skóry (jako okłady, przymoczki i maści):

  1. korzeń babkilancetowatej iszerokolistnej (Plantaginis radix)
  2. kwiat chabra bławatka i łąkowego
  3. nasienie kozieradki pospolitej i błękitnej (Trigonellae semen = Foenugraeci semen)
  4. nasienie lnu zwyczajnego (Lini semen)
  5. kwiatostan lipy szeroko- i drobnolistnej (Tiliae inflorescentia = T. flos)
  6. liść podbiału pospolitego (Tussilaginis folium = Farfarae folium)
  7. porost islandzki (Lichen islandicus = Cetraria  islandica)
  8. kwiat, liść i korzeń prawoślazu lekarskiego (Althaeae flos, A. folium, A. radix)
  9. korzeń i liść ślazu leśnego i zaniedbanego (Malvae sylvestris folium, M. sylvestris radix, M. neglectae folium, M. neglecta radix)
  10. kłącze tataraku zwyczajnego
  11. korzeń żywokostu lekarskiego (Symphyti radix)

Warty przypomnienia jest sposób, w jaki należy wykonywać przetwory z surowców śluzowych, mianowicie wszystkie, oprócz korzeniowych, należy macerować poprzez zalanie ciepłą wodą i odstawienie na pół godziny-godzinę, a nie zaparzać, gdyż powstanie wtedy lepiej powlekający płyn. Kłącze tataraku i korzeń żywokostu lepiej stosować świeże, ale w razie niemożności dostania ich w takiej formie, suszone również są wartościowe. Ze względu na mogące w nich występować związki chemiczne, podbiału ani żywokostu nie powinny stosować kobiety w ciąży i karmiące, a także małe dzieci i osoby z chorobami wątroby.

Wśród surowców typowo przeczyszczających wymienić można (według wzrastającej siły):

  1. owoc bzu hebdu i bzu koralowego (Sambuci ebuli fructus, S. racemosae fructus)
  2. alona  (wysuszona żywica różnych gatunków aloesu)
  3. kora kruszyny pospolitej (Frangulae cortex)
  4. kora i owoc szakłaku pospolitego (Rhamni cortex, Rh. fructus)
  5. liść senesu ostrolistnego i wąskolistnego (Sennae folium)

W ramach przypomnienia – są to zioła działające drastycznie i mogące powodować swoiste uzależnienie jelit od ich pomocy, należy więc je stosować z rzadka, tylko w wyjątkowych sytuacjach. Trzeba też pamiętać, że często zdarza się przeciąganie się w czasie wpływu tych surowców i niekiedy można być w zasadzie zmuszonym do spędzenia całego dnia w domu.

            Jak już było powiedziane wcześniej, niekiedy chcąc się uwolnić od zaparć można „przedobrzyć” i nabawić się biegunki. Stosowanie leków jest właśnie jedną z przyczyn ostrej (nagłej i trwającej do kilku dni) biegunki. Innymi mogą być:

  1. zatrucia zepsutą żywnością
  2. infekcje bakteryjne, wirusowe i pasożytami
  3. alergie pokarmowe
  4. upośledzenie trawienia i wchłaniania

W pierwszym i drugim przypadku można mówić właściwie o szkodliwym, uszkadzającym jelita wpływie toksyn, które produkują zakażające je organizmy i rozwijającego się w odpowiedzi na ich obecność stanu zapalnego. Z tego też powodu oprócz standardowego działania, jakim jest wizyta u lekarza i zasięgnięcie jego opinii, można zwrócić się ku trzem grupom ziół – odkażających, przeciwzapalnych i ograniczających krwawienie. Do pierwszej należą:

  1. owoc jałowca pospolitego (Juniperi fructus)
  2. owoc kminku zwyczajnego
  3. ziele majeranku ogrodowego
  4. liść rozmarynu lekarskiego
  5. kłącze tataraku zwyczajnego
  6. ziele i kwiat dziurawca pospolitego
  7. goździki (Caryophylli, z goździkowca korzennego)
  8. owoc i olej kardamonu malabarskiego (Cardamomi fructus, C. oleum)
  9. Liść mięty pieprzowej i polej (Menthae folium)
  10. ziele nasturcji większej i mniejszej
  11. kłącze ostryżu długiego (Curcumae rhizoma)
  12. kwiatostan rumianku pospolitego
  13. ziele trawy cytrynowej
  14. owoc trzmieliny zwyczajnej

a także:

  1. kwiatostan arniki górskiej
  2. ziele dziewanny kutnerowatej i wielokwiatowej (Verbasci herba)
  3. liść buka zwyczajnego (Fagi folium)
  4. ziele krwawnika pospolitego (Millefolii herba florens)
  5. kłącze i liść lepiężnika różowego
  6. liść i zielona łupina owocu orzecha włoskiego (Juglandis folium, J. nucis cortex viridis)
  7. ziele rdestu ptasiego (Polygoni avicularis herba)

Pierwsze pięć z powyższych ziół hamuje rozwój szkodliwych bakterii i fermentację zachodzącą w jelitach, co zmniejszy objawy zatrucia, w tym biegunkę czy wzdęcia. Przetwory alkoholowe, np. nalewka,  z rozmarynu lub orzecha włoskiego mają też działanie przeciwrobacze, a więc można je stosować w przypadku podejrzenia zakażenia jakimś pasożytem jelitowym jako bezpieczną, delikatniejszą alternatywę dla chemicznych leków.

Hamowanie fermentacji w jelitach jest wielce przydatne także przy upośledzonym trawieniu i wchłanianiu niektórych substancji, np. laktozy z mleka, ponieważ ogranicza przemiany chemiczne bezpośrednio odpowiedzialne za rozwolnienie.

Ostatnie pięć ziół, tj. buk, krwawnik, lepiężnik, orzech i rdest, oprócz odkażania zmniejszają też ewentualne krwawienia z przewodu pokarmowego, powstałe np. przez szkodliwy wpływ toksyn bakteryjnych na ściany jelit.

Najsilniejsze działanie odkażające wykazują kłącze tataraku, ziele nasturcji i ziele dziewanny.Oczywiście nie należy się bać, że zajdzie w przypadku ziół sytuacja taka, jak przy stosowaniu antybiotyków i wyjałowimy sobie układ pokarmowy. Zioła nie działają tak mocno i nie przysporzą nam dodatkowych kłopotów wzmożoną, oporną na leczenie biegunką.

Druga grupa surowców wykorzystywanych przy zatruciach i infekcjach jelit, przeciwzapalne, jest bardzo duża i zróżnicowana. Podajmy jednak te z nich, które są szczególnie skuteczne, mają dodatkowe inne zastosowanie przy biegunkach lub są bardzo wszechstronne:

  1. silne:
    1. goździki (Caryophylli, z goździkowca korzennego)
    2. ziele świetlika łąkowego (Euphrasiae herba)
    3. ziele i kwiat wrzosu zwyczajnego (Callunae herba, C. flos)
  2. przeciwrobacze:
    1. liść rozmarynu lekarskiego (nalewka lub wino ziołowe)
    2. kłącze tataraku zwyczajnego
    3. ziele i kwiat wrotyczu pospolitego (Tanaceti herba, T. flos)
  3. wszechstronne:
    1. ziele i kwiat dziurawca pospolitego
    2. ziele glistnika jaskółczego ziela
    3. ziele nasturcji większej i mniejszej
  4. przyprawowe:
    1. owoc kminku zwyczajnego
    2. korzeń, liść, młode ziele i owoc lubczyka lekarskiego
    3. ziele majeranku ogrodowego

Surowce ograniczające krwawienie, czyli grupa trzecia, są o tyle ważne, że toksyny produkowane przez infekujące nasz układ pokarmowy bakterie niekiedy uszkadzają komórki ścian jelit i prowadzą do powstawania ran. Oprócz oczywistej szkody, jaką jest utrata krwi, pojawia się jeszcze ryzyko przenikania mikroorganizmów przez te rany do krwiobiegu i powodowania jeszcze cięższych, ogólnoustrojowych zakażeń. Poniżej lista jednych z najskuteczniejszych i najprzydatniejszych surowców o takim działaniu:

  1. ziele rdestu ostrogorzkiego (Polygoni hydropiperis herba)
  2. ziele rdestu ptasiego
  3. ziele i korzeń krwiściągu lekarskiego i mniejszego (Sanguisorbae herba, S. radix)
  4. liść i zielona łupina owocu orzecha włoskiego
  5. ziele pięciornika kurzego ziela (Tormentillae herba)
  6. kora i gałązki berberysu zwyczajnego (Berberidis cortex, B. frondes)
  7. Kora i gałązki dębu szypułkowego i bezszypułkowego
  8. ziele i kwiat dziurawca pospolitego
  9. ziele pięciornika gęsiego

Pierwsze trzy zioła są silniejsze w działaniu od pozostałych, ale z kolei krwiściąg i dalsze są jeszcze ściągające, a więc dodatkowo ograniczają wielkość ranek w jelitach i łagodzą biegunkę. Kierując się siłą i kierunkiem działania, można dojść do wniosku, że krwiściąg, orzech włoski i pięciornik kurze ziele powinny być ziołami pierwszej pomocy przy krwawych biegunkach. Przy braku ich w domu, można też sięgnąć po praktycznie wszechobecną herbatę, która również będzie w pewnym zakresie zmniejszała objawy biegunki.

            Przy rozwolnieniach często pojawiają się też inne, niejako „poboczne” niedogodności, np. silne skurcze jelit, związane z odruchowym dążeniem organizmu do wydalenia zarówno zawierających drażniące substancje mas kałowych, jak i potencjalnego źródła, czyli bakterii lub innych mikroorganizmów. Stąd też warto znać i mieć w domu przynajmniej jedno lub dwa zioła działające rozkurczowo, najlepiej takie, które mają jeszcze jakieś dodatkowe zastosowanie i tak:

  1. silne:
    1. kłącze, liść i pęd kwiatonośny lepiężnika różowego
    2. liść karczocha zwyczajnego lub hiszpańskiego
  2. przeciwrobacze:
    1. liść rozmarynu lekarskiego (nalewka lub wino ziołowe)
    2. kłącze tataraku zwyczajnego
    3. ziele i kwiat wrotyczu pospolitego (Tanaceti herba, T. flos)
  3. wszechstronne:
    1. ziele glistnika jaskółczego ziela
    2. ziele nasturcji większej i mniejszej
  4. przyprawowe:
    1. owoc kminku zwyczajnego
    2. owoc kolendry siewnej (Coriandri fructus)
    3. korzeń, liść, młode ziele i owoc lubczyka lekarskiego
    4. ziele majeranku ogrodowego

Obok nieprzyjemnych skurczów występować mogą też wzdęcia, dodatkowo potęgujące uczucie dyskomfortu w brzuchu i wydłużając pobyt w toalecie. Chcąc przeciwdziałać temu można, naturalnie, zastosować ogólnie znany środek, jakim jest symetykon w kapsułkach w różnych dawkach, ale jest to substancja ograniczająca tylko i wyłącznie jeden objaw biegunki, warto może więc znaleźć kilka ziół o szerszym działaniu przeciwbiegunkowym, które ponadto mogą się przydać też w innych dolegliwościach:

  1. przyprawowe:
    1. goździki
    2. owoc kardamonu malabarskiego
    3. owoc kminku zwyczajnego
    4. owoc kolendry siewnej (Coriandri fructus)
    5. korzeń, liść, młode ziele i owoc lubczyka lekarskiego
    6. ziele majeranku ogrodowego tatarak
  2. także o innym kierunku działania:
    1. ziele centurii pospolitej (Centaurii herba)
    2. ziele i kwiat dziurawca pospolitego
    3. kłącze i ziele goryczki żółtej, kropkowanej i trojeściowej (Gentianae rhizoma, G. herba)
    4. liść i ziele melisy lekarskiej
    5. ziele nasturcji większej i mniejszej
    6. liść rozmarynu lekarskiego(nalewka, wino ziołowe)
    7. kwiatostan rumianku pospolitego

 

Autor: mgr n. farm. Łukasz Lechowski

 

Bibliografia:

 

  1. K. Bielecki, I. Trytko, „Zaparcia u ludzi w wieku podeszłym”, Postępy Nauk Medycznych 11/2008, str. 760-766
  2. H. Gertig, J. Przysławski, „Bromatologia – zarys nauki o żywności i żywieniu”, Warszawa, PZWL, 2006, ISBN: 978-83-200-3603-9
  3. J. Górski, „Fizjologia człowieka”, Warszawa, PZWL, 2010, ISBN: 978-83-200-4000-5
  4. M. Koczwara, „Farmakognozja”, wyd. 2., t. III-IV, Kraków, 1959
  5. S. Kohlműnzer, „Farmakognozja”, wyd. 5., Warszawa, PZWL, 1997, ISBN: 83-200-2230-4
  6. I. Matławska, „Farmakognozja”, wyd. 3., Poznań, WNUMiKMwP, 2008, ISBN: 978-83-759-7004-3
  7. E. Mutschler, G. Geisslinger, H. K. Kroemer, P. Ruth, M. Schaefer-Kortling, “Farmakologia i toksykologia”, wyd. 3, 2013, ISBN: 978-83-784-6001-5
  8. K.V. Sandhu, E. Sherwin, H. Schellekens et al., “Feeding the microbiota-gut-brain axis: diet, microbiome, and neuropsychiatry”, „Translational research: the journal of laboratory and clinical medicine”, 21.10.2016, DOI: 10.1016/j.trsl.2016.10.002
  9. P. Thor, „Podstawy patofizjologii człowieka”, Kraków, U.W.M. „Vesalius”, 2009, ISBN: 978-83-856-8878-5
  10. H. Różański, „Poradnik zielarski”, Krosno, 1993
  11. H. Różański, „Poradnik fitoterapii, Krosno, 1990-1994
  12. H. Różański, „Roślinne preparaty galenowe”, cz. I-III, Krosno, 1989-1996
  13. H. Różański, „Roślinne preparaty galenowe”, cz. IV, Krosno-Poznań, 1997-2001
  14. http://rozanski.li/2688/rhodiola-rzeniec-jako-ziolo-adaptogenne-raz-jeszcze/

28 czerwiec 2017

Zdrowe jelita

Większość z nas mówiąc „jelita” myśli o długim, podobnym do rury narządzie, który może czasem boleć przy kolce albo najprawdopodobniej jest związany z powstawaniem zaparć i biegunek. Nie jest to jednak po prostu obły w przekroju, pusty w środku narząd. Jelito cienkie, wydzielające tak zwany sok jelitowy służący do ostatecznego trawienia i wchłaniania pokarmów, ma od wewnątrz gęsto upakowane drobniutkie wyrostki, tak zwane kosmki, w praktyce blisko stukrotnie zwiększające powierzchnię tego narządu – do od 250 do 400m2, czyli porównywalnie do kortu tenisowego. Dalszy odcinek jelita, jelito grube, odciąga z formującego się w nim kału wodę i elektrolity. Oprócz tego zasiedlają je duże ilości bakterii, rzędu około kilograma, których obecność jest nam niezbędna do prawidłowego funkcjonowania, m.in. dzięki produkowaniu przez nie witamin.

Pokarm, nadtrawiony w żołądku, przechodzi do pierwszego odcinka jelita cienkiego, dwunastnicy, gdzie miesza się z wydzielaną przez wątrobę żółcią i sokami trzustkowym i jelitowym. Niewydolność któregoś z tych narządów rzutuje nie tylko na skuteczność trawienia, ale też na funkcjonowanie samych jelit, na przykład niedobór żółci może prowadzić do zaparć, a złe działanie trzustki do biegunek. Zawartość jelit, sukcesywnie trawiona przez zawarte w sokach enzymy, rozbijana jest na odpowiednie do wchłonięcia cząstki, które samoczynnie i dzięki fizjologicznym pompom przenikają przez ściany kosmków do naczyń krwionośnych, skąd trafiają do wątroby i dalej do reszty organizmu. Niewłaściwe strawienie pokarmu czy uszkodzenie kosmków mogą powodować choroby wspólnie określane zespołem złego wchłaniania, a charakteryzujące się nieprzechodzeniem pewnych grup związków z jelita do krwi i przez to niedożywienie, a niekiedy i biegunkę. Do tego typu problemów mogą prowadzić też nieprawidłowa dieta, obfitująca w niecukrowe słodziki (mannitol, sorbitol, ksylitol), nadużywanie niektórych lekkich leków przeczyszczających (laktuloza) lub przeciwdziałających zgadze („mleczka” zobojętniające) oraz zatrucia pokarmowe (Salmonellą, Escherichią coli, lamblią, wirusami).

Rozregulowane trawienie wspomagać można przy pomocy różnorodnych ziół, wzmagających wydzielanie soków żołądkowych, jelitowych i trzustkowych oraz żółci. Do najbardziej znanych i rozpowszechnionych należą zioła przyprawowe, np.:

1)      bazylia (bazylia pospolita, Ocimum basilicum) – ziele, liść

2)      goździki (goździkowiec korzenny, Syzygium aromaticum)

3)      kardamon (kardamon malabarski, Elettaria cardamomum) – owoc

4)      kolendra (kolendra siewna, Coriandrum sativum) – owoc

5)      majeranek (majeranek ogrodowy, Origanum majorana) – ziele

6)      mięta (mięty: pieprzowa i polej, Mentha x piperita, M. pulegium) – liść

             oraz

7)      jałowiec (jałowiec pospolity, Juniperus communis) - owoc

8)      kminek (kminek zwyczajny, Carum carvi) - owoc

9)      kurkuma (ostryż długi, Curcuma longa) - kłącze

10)  rozmaryn (rozmaryn lekarski, Rosmarinus officinalis) – liść

Te cztery ostatnie surowce poprawiają także wchłanianie tzw. „mleczka pokarmowego”, czyli płynnej papki, do jakiej przerabiana jest część substancji w jelicie cienkim, a w której to postaci wchłaniane są w nim pokarmy. Może to pomagać osobom niedożywionym, w czasie rekonwalescencji po ciężkich chorobach i z małym apetytem. Należy mieć na uwadze, że aby uzyskać pełnię działania leczniczego rozmarynu, należy spożywać go w postaci właśnie przyprawy lub nalewki, gdyż znacząca większość jego dobroczynnych substancji nie rozpuszcza się w wodzie, stąd napary z niego są mało wartościowe. Z „nieprzyprawowych” ziół o działaniu zbliżonym do rozmarynu i kurkumy wymienić można:

1)     ziele cykorii podróżnika (Cichorii herba)

2)     ziele nasturcji: większej i mniejszej (Tropaeoli maioris herba, T.mini herba)

3)     ziele nawłoci: pospolitej i kanadyjskiej (Solidaginis herba)

4)     kłącze tataraku zwyczajnego (Acori calami rhizoma)

Mając na uwadze to, jak duża część z nas cierpi na mniej lub bardziej nasilone wzdęcia, nie można pominąć ziół, które z tą niedogodnością pomogą walczyć. Można tu wydzielić dwie grupy – hamujące powstawanie wzdęć i takie, które po prostu ułatwiają pozbycie się już nagromadzonych w jelitach gazów. Do pierwszej zaliczyć należy:

1)     korzeń i owoc arcydzięgla litwora (Archangelicae radix, A. fructus)

2)     cebulę zwyczajną (Allii cepae bulbus)

3)     ziele i kwiat dziurawca pospolitego (Hyperici herba, H. flos)

4)     kwiatostan rumianku pospolitego (Chamomillae anthodium =Ch. flos)

5)     ziele trawy cytrynowej (Cymbopogi citrati herba),

a do drugiej zasadniczo wszystkie wcześniej wymienione przyprawy trawienne (oprócz jałowca) oraz nasturcje. Na styku obydwu tych grup znajdują się kłącze tataraku i owoc trzmieliny zwyczajnej (Euonymus europaea), które działają przeciwwzdęciowo i wiatropędnie i jako takie są bardzo korzystne, gdyż pomogą pozbyć się tych pęcherzyków gazów, które już zebrały się w jelitach i jednocześnie ograniczą powstawanie nowych.

Z jelita cienkiego resztki pokarmowe przechodzą do jelita grubego, oddzielonego od wcześniejszej części przez zwieracz, mający zapobiegać zawracaniu bardzo bogatej w bakterie treści. Należy pamiętać, że nawet fizjologiczna flora bakteryjna jest dobroczynna tylko w miejscu jej naturalnego występowania i jej pojawienie się gdziekolwiek indziej często oznacza poważne problemy zdrowotne. Z kolei zachwianie składu gatunkowego tej flory może spowodować wzdęcia, biegunki, uszkodzenia ściany jelita i w odleglejszej perspektywie także spadek odporności, a nawet choroby tak na pierwszy rzut oka niezwiązane z jelitami, jak astma, alergie czy schorzenia psychiczne.

W walce z niechcianymi „lokatorami” w naszych jelitach i skutkami ich bytności tam również mogą pomóc zioła, dokładniej mówiąc surowce odkażające układ pokarmowy, przeciwbiegunkowe, przeciwkrwotoczne. Zacznijmy od odkażających – działają one ogólnie bakteriobójczo, a więc w zależności od podatności bakterii, w mniejszym  lub większym stopniu zmniejszają ich liczebność. Oczywiście nie należy się bać, że zajdzie tu sytuacja taka, jak przy stosowaniu antybiotyków i wyjałowimy sobie układ pokarmowy. Zioła nie działają tak mocno i nie przysporzą nam dodatkowych kłopotów wzmożoną, oporną na leczenie biegunką. Do tej grupy ziół należą wymienione już wcześniej surowce:

1)     owoc jałowica (Juniperi fructus)

2)     owoc kminku (Carvi fructus)

3)     ziele majeranku (Majoranae herba)

4)     liść rozmarynu (Rosmarini folium)

5)     kłącze tataraku (Acori calami rhizoma)

6)     ziele dziurawca (Hyperici herba)

7)     goździki (Caryophylli)

8)     owoc kardamonu (Cardamomi fructus)

9)     kurkuma (Curcumae rhizoma)

10) ziele nasturcji (Tropaeoli herba)

11) kwiatostan rumianku (Chamomillae anthodium = Ch. flos)

12) trawa cytrynowa

13) liść mięty (Menthae folium)

14) owoc trzmieliny (Euonymi fructus)

a także:

15) kwiatostan arniki górskiej (Arnicae anthodium = A. flos)

16) ziele dziewanny kutnerowatej i wielokwiatowej (Verbasci herba)

17) liść buka zwyczajnego (Fagi folium)

18) ziele krwawnika pospolitego (Millefolii herba florens)

19) kłącze i liść lepiężnika różowego (Petasitidis rhizoma, P. folium)

20) liść i zielona łupina owocu orzecha włoskiego (Juglandis folium, J. nucum cortex viridis)

21) ziele rdestu ptasiego (Polygoni avicularis herba)

Pierwsze pięć z powyższych ziół hamuje rozwój szkodliwych bakterii i zmniejsza fermentację zachodzącą w jelitach, co zmniejszy objawy zatrucia, w tym biegunkę czy wzdęcia. Przetwory alkoholowe, np. nalewka,  z rozmarynu lub orzecha włoskiego mają też działanie przeciwrobacze, a więc można je stosować w przypadku podejrzenia zakażenia jakimś pasożytem jelitowym, jako bezpieczną alternatywę dla chemicznych leków.

Najsilniejsze działanie odkażające wykazują kłącze tataraku, ziele nasturcji i ziele dziewanny.

Ostatnie pięć ziół, tj. buk, krwawnik, lepiężnik, orzech i rdest, oprócz odkażania zmniejszają też ewentualne krwawienia z przewodu pokarmowego, powstałe np. przez szkodliwy wpływ toksyn bakteryjnych na ściany jelit.

Inne surowce przeciwkrwotoczne są jednocześnie zapierające, czyli zmniejszają biegunki, a to dzięki działaniu garbników. Związki te dodatkowo łagodzą stan zapalny, mogący występować przy zakażeniach jelit i innych zatruciach pokarmowych. Przykładami są:

1)     kora i gałązki berberysu zwyczajnego (Berberidis cortex, B.frondes)

2)     ziele i korzeń bodziszków: cuchnącego i krwistego (Geranii herba, G.radix)

3)     liść borówki brusznicy (Vitis-ideae folium)

4)     liść i owoc borówki czernicy (Myrtilli folium, M. fructus)

5)     ziele i korzeń krwiściągów: lekarskiego i mniejszego (Sanguisorbae herba, S. radix)

6)     ziele pięciornika gęsiego (Potentillae anserinae herba)

7)     ziele pięciornika kurzego ziela (Tormentillae herba)

8)     liść, ziele i kłącze pokrzywy zwyczajnej (Urticae folium, U. herba, U.rhizoma)

9)     liść poziomki pospolitej (Fragariae folium)

Dobrym i obecnym w prawie każdym domu surowcem przeciwbiegunkowym i odkażającym jest też liść herbaty, z którego, aby osiągnąć pożądany cel, należy wykonywać mocne napary (dwie łyżki suszu na szklankę wody).

Kontynuując naszą „drogę” przez jelita – w prawidłowo funkcjonującym jelicie grubym obecne w nim bakterie rozkładają resztki, tworząc przy tym np. witaminę K i B8 oraz substancje wykorzystywane jako pożywienie przez komórki ścian jelita. Z pozostałej masy w dużym stopniu odciągana jest woda, pozostawiając ją na tyle wilgotną, aby mogło bez problemu dojść do wypróżnienia. Jednakże przy ubogiej w błonnik diecie i siedzącym trybie życia kał może przebywać w tym odcinku jelita dłużej, niż jest to potrzebne i wtedy zawartość wody jest w nim obniżona, co powoduje powstanie twardszego, trudniejszego do wydalenia stolca. W tej czynności nie pomaga też pozycja, którą większość z nas przyjmuje na sedesie – nie jest to krzesło i nie powinno się tam jak na takowym siedzieć. Najlepiej byłoby mieć w toalecie niski taboret, wysokości około 20 centymetrów, na którym podczas korzystania z sedesu stawiałoby się nogi, aby były one podkurczone pod brzuch. Górną część ciała również powinno się przygiąć i w ten sposób zwiększyć ciśnienie w brzuchu. To znacząco ułatwi wypróżnianie i zmniejszy konieczność silnego parcia mięśniami brzucha, które powoduje chwilowe skoki ciśnienia krwi i może prowadzić do zasłabnięcia niektórych osób. W razie zaparć podstawowym leczeniem jest właśnie zmiana przyzwyczajeń dietetycznych i codziennych zachowań, ale nie zawsze to wystarcza lub też potrzebne jest szybkie działanie. W takiej sytuacji znów mogą pomóc zioła, z których najsilniejszymi surowcami są też te najbardziej znane:

1)     alona  (wysuszona żywica różnych gatunków aloesu)

2)     kora kruszyny pospolitej (Frangulae cortex)

3)     kora i owoc szakłaku pospolitego (Rhamni cortex, Rh.fructus)

4)     liść senesów: ostrolistnego i wąskolistnego (Sennae folium)

Surowce te są niewątpliwie wysoce skuteczne i przez to bardzo cenione przez użytkowników, mają jednakże pewne znaczące wady – efekt przeczyszczający trwa niekiedy cały dzień, a jelita się do ich działania przyzwyczajają. Objawia się to tym, że z czasem trzeba stosować coraz większe dawki, gdyż bez tego nie ma efektu przeczyszczającego. Może dojść i do takiej sytuacji, że bez codziennej porcji któregoś z tych ziół nie będzie w ogóle mowy o wypróżnieniu, nawet przy prawidłowej diecie. Stąd też powyższe surowce powinny być stosowane z umiarem i tylko w razie konieczności.

Dużo lepsze dla zdrowia są zioła regulujące wypróżnienia – spulchniają kał, normalizują jego przemieszczanie w jelitach i usprawniają wydalanie. Naturalnie nie można się w ich przypadku spodziewać tak natychmiastowego efektu, jak przy wymienionych wcześniej czterech, ale przecież z reguły leczenie ziołami wymaga cierpliwości. Popularne są surowce śluzowe, które zmiękczają kał i przez to ułatwiają jego „prześlizgnięcie się” do odbytu:

1)     ziele i kwiat dziewanny kutnerowatej i wielokwiatowej (Verbasci herba,V.flos)

2)     nasiona lnu zwyczajnego (Lini semen)

3)     kwiat, liść i korzeń prawoślazu lekarskiego (Althaeae flos, A. folium, A.radix)

Inne, wcześniej wymieniane surowce działające regulująco to:

1)     ziele dziurawca (Hyperici herba)

2)     owoc kminku (Carvi fructus)

3)     owoc kolendry siewnej (Coriandri fructus)

4)     ziele krwawnika pospolitego (Millefolii herba florens)

5)     kłącze i liść lepiężnika różowego (Petasitidis rhizoma, P.folium)

6)     ziele majeranku (Majoranae herba)

7)     liść mięty: pieprzowej i polej (Menthae folium)

8)     ziele nasturcji (Tropaeoli herba)

9)     ziele nawłoci: pospolitej i kanadyjskiej (Solidaginis herba)

10) ziele pięciornika gęsiego (Potentillae anserinae herba)

11) liść rozmarynu (Rosmarini folium)

12) kwiatostan rumianku (Chamomillae anthodium = Ch.flos)

13) kłącze tataraku (Acori calami rhizoma)

14) owoc trzmieliny (Euonymi fructus)

Należy jednak mieć na uwadze, że kolendra normalizuje wypróżnienia dopiero przy dłuższym stosowaniu.

 

mgr n. farm. Łukasz Lechowski

 

Bibliografia:

 

1)      J. Górski, „Fizjologia człowieka”, Warszawa, PZWL, 2010, ISBN: 978-83-200-4000-5

2)      M. Koczwara, „Farmakognozja”, wyd. 2., t. III-IV, Kraków, 1959

3)      S. Kohlműnzer, „Farmakognozja”, wyd. 5., Warszawa, PZWL, 1997, ISBN: 83-200-2230-4

4)      K.V. Sandhu, E. Sherwin, H. Schellekens et al., “Feeding the microbiota-gut-brain axis: diet, microbiome, and neuropsychiatry”, „Translational research : the journal of laboratory and clinical medicine”, 2016 Oct 21. DOI: 10.1016/j.trsl.2016.10.002

5)      P. Thor, „Podstawy patofizjologii człowieka”, Kraków, U.W.M. „Vesalius”, 2009, ISBN: 978-83-85688-78-5

6)      H. Różański, „Poradnik zielarski”, Krosno, 1993

7)      H. Różański, „Poradnik fitoterapii, Krosno, 1990-1994

8)      H. Różański, „Roślinne preparaty galenowe”, cz. I-III, Krosno, 1989-1996

9)      H. Różański, „Roślinne preparaty galenowe”, cz. IV, Krosno-Poznań, 1997-2001

10)    http://rozanski.li/247/kurkuma-ostryz-curcuma/

 

19 czerwiec 2017

Wątroba

Parafrazując Wieszcza, ten tylko doceni zdrowie, kto je stracił. W przypadku ludzkiego organizmu jest wiele chorób, które widać bardzo szybko i da się tej utracie zdrowia przeciwdziałać. Są też jednak schorzenia, których objawy widzimy dopiero stosunkowo późno, gdy siły organizmu do samoleczenia są już na wykończeniu. Jednym z takich przypadków są choroby wątroby – organ ten ma duże zdolności do regeneracji, a także „przekazywania” funkcji chorych fragmentów do innych, zdrowszych. Z tych powodów dopiero przy dużych uszkodzeniach zauważamy, że coś jest nie tak. Mogą to być bardzo różne objawy, od mało specyficznych typu osłabienia, męczliwości, lekkiej gorączki czy wzdęć, przez świąd skóry i krwawienia z przewodu pokarmowego, aż do spadku poziomu hormonów płciowych i zaburzeń osobowości czy świadomości. Oczywiście na to wszystko jeszcze może się nakładać rozlany, trudny do konkretnego umiejscowienia ból w górnej części brzucha.

Oczywiście wątrobie można pomóc i w telewizji czy radiu aż roi się od reklam najróżniejszych środków w tabletkach, płynach i saszetkach. Są to najczęściej produkty zawierające ornitynę, cholinę, fosfolipidy lub wyciągi ziołowe. Nie można zaprzeczyć, że możliwość połknięcia kilku kapsułek dziennie, bez konieczności zajmowania się zaparzaniem herbatek lub robieniem przetworów ziołowych, jest bardzo kusząca. Nie zapominajmy jednak, że zestawiona konkretnie dla nas mieszanka zawsze będzie lepsza od takiej wyprodukowanej masowo w fabryce. Specjalista ziołolecznictwa lub też my sami możemy tak dobrać odpowiednie składniki, by jak najpełniej odpowiadały naszym potrzebom.

Większość chorób wątroby wiąże się bezpośrednio z uszkodzeniami komórek ją tworzących, tzw. hepatocytów. Mogą to być takie nieprzyjemne zjawiska jak zatrucia pokarmowe lub lekowe, infekcje bakteryjne i wirusowe, choroby alergiczne. Wielką pomoc przyniosą tutaj surowce o działaniu ochronnym, np.:

  1. Brzozy: brodawkowata i omszona (Betula verrucosa, B. pubescens) – liść, kora
  2. Karczochy: zwyczajny, hiszpański (Cynara scolymus, C. cardunculus) – liść
  3. Ostropest plamisty (Sylibum marianum) – owoc
  4. Ostryże: długi i jawajski (Curcuma longa, C. xantorrhiza) – kłącze
  5. Pięciornik kurze ziele (Potentilla erecta) – kłącze, ziele
  6. Przataczniki: perski i lekarski (Veronica persica, V. officinalis) – ziele
  7. Rdest ptasi (Polygonum aviculare) – ziele
  8. Wiesiołek dwuletni (Oenothera biennis) – ziele, nasiona

Wśród ziół działających ochronnie na wątrobę bez wątpienia najważniejszymi są ostropest i karczochy. Pierwszy z nich, szczególnie w postaci alkoholowych przetworów lub spożywany na surowo, ma nieocenione właściwości odtruwające i hamujące wchłanianie toksyn, np. z trujących grzybów. Ponadto działa przeciwzapalnie, a co za tym idzie, łagodzi skutki niekontrolowanego, przedłużającego się podrażnienia wątroby oraz rozkurczowo – polepsza przepływ żółci i przez to zmniejsza ryzyko kamicy pęcherzyka lub przewodów żółciowych.

Karczochy również charakteryzują się dodatkowym, oprócz ochronnego, działaniem – odtruwającym, rozkurczowym i pobudzającym na metabolizm tłuszczów. Regularne stosowanie wyciągów z karczochów prowadzi do zmniejszenia ilości cholesterolu i kwasów tłuszczowych krążących we krwi i hamowania odkładania się płytek miażdżycowych w tętnicach.

Z wymienionych powyżej ziół część zwiększa też wydalanie z organizmu szkodliwych substancji – produktów metabolizmu, trujących składników pożywienia, toksyn bakteryjnych. Surowce te to przede wszystkim liść brzozy, ale też ziele przetacznika, rdestu i wiesiołka. Jest to szczególnie przydatna właściwość przy wirusowych zapaleniach wątroby czy długotrwałym leczeniu lekami syntetycznymi. Te cztery surowce regulują też metabolizm, co może się przekładać na lepszą przemianę materii i mniejsze ryzyko stłuszczenia wątroby przy tłustej diecie. W tej sytuacji pomocne jest też ich działanie przeciwmiażdżycowe, czyli zmniejszające odkładanie się cholesterolu w naczyniach krwionośnych. Silne działanie przeciwmiażdżycowe i odtruwające ma też powszechnie znany czosnek ogrodowy (Allium sativum).

            Innymi roślinami, z których produkty korzystnie wpływają na zawartość tłuszczy we krwi i ogólnie ich metabolizm, są:

  1. Borówka czarna (inaczej czernica, Vaccinium myrtillus) – liść
  2. Mniszek lekarski (Taraxacum officinale) – korzeń, ziele, kwiat
  3. Perz właściwy (Agropyron repens) –  kłącze

Te trzy surowce przeciwdziałają stłuszczeniu wątroby i miażdżycy naczyń, a także pobudzają wydalanie z organizmu szkodliwych substancji (działanie odtruwające). Oprócz tego liść borówki ma właściwości przeciwzapalne, a więc korzystne przy różnorodnych stanach zapalnych  w przebiegu chorób wątroby, np. wirusowym zapaleniu lub zwłóknieniu wątroby. Stan zapalny występuje też przy kamicy żółciowej, zarówno w przewodach, jak i w woreczku żółciowym.

W przypadku osób, które oprócz problemów wątrobowych mają też obniżoną przemianę materii, czy to przez odchudzanie, czy też wręcz odwrotnie, przez siedzący i nieaktywny tryb życia prowadzący do tycia, przydatne są zioła dodatkowo ogólnie regulujące metabolizm. Pomogą one przywrócić prawidłowy poziom spalania kalorii i przyhamować „nabieranie kilogramów”.

  1. Arcydzięgiel litwor (inaczej lekarski, Archangelica officinalis) – korzeń, liść, ziele
  2. Bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederaceae) – ziele
  3. Cykoria podróżnik (Cichorum intybus) – korzeń  
  4. Czeremcha zwyczajna (Prunus padus) – kwiat, kora
  5. Dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum) – ziele
  6. Jarząb pospolity (inaczej jarzębina, Sorbus aucuparia) – owoc, kwiat
  7. Jasnota biała (Lamium album) – kwiat,
  8. Jemioła biała (inaczej pospolita, Viscum album) – ziele
  9. Kokoryczki: wielokwiatowa i wonna (Polygonatum multiflorum, P. odoratum) – ziele, kłącze
  10. Lepiężnik różowy (Petasites officinalis) – kłącze, liść
  11. Łopian większy (Arctium lappa) – liść, korzeń
  12. Morszczyn pęcherzykowaty (Fucus vesiculosus)
  13. Nasturcje: większa i mniejsza (Tropaeolum maius, T. minus) – ziele
  14. Nawłocie: pospolita i kanadyjska (Solidago virga-aurea, S. canadensis) – ziele
  15. Nostrzyk żółty (Melilotus officinalis) – ziele
  16. Pierwiosnki: lekarski i wyniosły (Primula veris, P. elatior) – ziele, kwiat
  17. Pokrzywa zwyczajna (Urtica dioica) – liść, ziele, kłącze
  18. Porost islandzki (Lichen islandicus, Cetraria  islandica)
  19. Przytulia czepna, właściwa, wonna (Galium aparine, verum, odoratum) – ziele

Powyższe zioła, dzięki połączeniu działania metabolicznego i żółciopędnego, poprawiają także trawienie, które może być zachwiane przy nieprawidłowej diecie lub odchudzaniu. Należy przy tym zaznaczyć, że kwiat jasnoty, ziele bluszczyka i wymienione dalej ziele glistnika wręcz przyspieszają metabolizm, a nie tylko go regulują, a morszczyn i przytulia działają przeciwmiażdżycowo.

Oprócz kokoryczki, jemioły i arcydzięgla, wszystkie wymienione zioła metaboliczne pomagają też w odtruwaniu organizmu, czego znaczenie opisano we wcześniejszych paragrafach.

Wartościowym połączeniem działań jest też para „przeciwzapalne i rozkurczowe”, występująca w bluszczyku, jasnocie, kokoryczce, lepiężniku, nasturcjach, nostrzyku, ostryżu (kurkumie) i przytulii oraz:

  1. Kminku zwyczajnym (Carum carvi) – owoc
  2. Krwawniku pospolitym (Achillea millefolium) – ziele
  3. Melisie lekarskiej (Melissae officinalis) – liść, ziele
  4. Tymianku pospolitym (Thymus vulgaris) – ziele

 Dają one dobre rezultaty w zastoju żółci i wynikającej z niego kamicy, gdyż zarówno poprawiają przepływ poprzez rozszerzenie przewodów żółciowych, jak i niwelują powodowany przez ucisk płynu i kamieni stan zapalny. Należy mieć na uwadze, że długo zalegający w jednym miejscu kamień żółciowy może prowadzić do rozwoju odleżyny w odpowiednim narządzie, a ta w skrajnej sytuacji może spowodować perforację ściany pęcherzyka/przewodu, tak więc przeciwdziałanie zaognianiu się tych tkanek w kamicy jest nader ważne. Przetwory z ostryżu pomagają też hamować powstawanie kamieni.

Kilka ziół oprócz powyższego połączonego działania ma też dodatkowe – przeciwbólowe, a więc bardzo pożądane przez osoby borykające się ze złogami żółciowymi, ale też i po prostu z bólami spowodowanymi uszkodzeniem wątroby. Wymienić tu można:

  1. Bez czarny (Sambucus nigra) – owoc
  2. Bylica piołun (Artemisia absinthium) – ziele
  3. Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium maius) – ziele
  4. Majeranek ogrodowy (Majorana hortensis, Origanum majorana) – ziele
  5. Mięta pieprzowa (Mentha piperita) – liść, ziele
  6. Ruta zwyczajna (Ruta graveolens) – ziele, liść
  7. Tatarak zwyczajny (Acorus calamus) – kłącze
  8. Wierzba biała (Salix alba) – liść, kora
  9. Wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare) – ziele, kwiat

Zwrócić tu należy uwagę na dwie rzeczy, po pierwsze wierzba dodatkowo hamuje powstawanie kamieni żółciowych i działa odtruwająco, podobnie jak glistnik., a po drugie przetwory miętowe muszą być w mocnym stężeniu, aby działać przeciwbólowo. Kamicy żółciowej przeciwdziała również ziele skrzypu polnego (Equisetum arvense), wspomagające także odtruwanie organizmu.

            Pamiętając o tym, że jednymi z objawów chorób wątroby jest wycieńczenie, wychudzenie i łatwe męczenie się, wspomnijmy też o ziołach dodatkowo działających wzmacniająco na organizm, np.:

  1. Przywrotnik pasterski (Alchemilla monticola, A. pastoralis) – ziele
  2. Rozmaryn lekarski (Rosmarinus officinalis) – ziele, liść
  3. Róża dzika (Rosa canina) – owoc
  4. Sosna zwyczajna (Pinus sylvestris) – liść, pączki

Z wymienionych wcześniej są to też wiesiołek (olej z nasion), jarzębina (owoc), łopian, morszczyn, nostrzyk, pokrzywa, piołun i wrotycz. Wszystkie te zioła pomagają w odzyskiwaniu sił i regeneracji organizmu, np. po infekcji wirusowej czy bakteryjnej, a dzika róża ma właściwości odtruwające, rozkurczowe i przeciwmiażdżycowe.

            Na koniec jeszcze tylko ostatnia z pobocznych właściwości ziół wątrobowych – uspokajanie. Większość wspomnianych surowców w mniejszym lub większym stopniu działa w ten sposób i należy to brać pod uwagę jako cechę zasadniczo pozytywną. W naszych zabieganych czasach, kiedy wszystko należy robić na wczoraj, a wszelkie zdarzenia, które nas spowalniają, są dla nas źródłem stresu, uspokojenie może pozwolić na chwilę wytchnienia. Bez mętliku w głowie jaśniej da się ocenić sytuację, czy to zdrowotną, czy też zawodową lub osobistą. Najlepiej zadziałają na nas wtedy kokoryczka, lepiężnik, kminek, melisa, glistnik, ruta, tatarak, rozmaryn oraz dziurawiec, przy czym przetwory olejowe lub alkohole z tego ostatniego polepszą też nastrój, co jest szczególnie ważne przy jego obniżeniu mogącym występować u chorych na przewlekłe zapalenie wątroby.

 

mgr n. farm. Łukasz Lechowski

 

Bibliografia:

  1. J. Górski, „Fizjologia człowieka”, Warszawa, PZWL, 2010, ISBN: 978-83-200-4000-5
  2. M. Koczwara, „Farmakognozja”, wyd. 2., t. III-IV, Kraków, 1959
  3. S. Kohlműnzer, „Farmakognozja”, wyd. 5., Warszawa, PZWL, 1997, ISBN: 83-200-2230-4
  4. P. Thor, „Podstawy patofizjologii człowieka”, Kraków, U.W.M. „Vesalius”, 2009, ISBN: 978-83-85688-78-5
  5. H. Różański, „Poradnik zielarski”, Krosno, 1993
  6. H. Różański, „Poradnik fitoterapii, Krosno, 1990-1994
  7. H. Różański, „Roślinne preparaty galenowe”, cz. I-III, Krosno, 1989-1996
  8. H. Różański, „Roślinne preparaty galenowe”, cz. IV, Krosno-Poznań, 1997-2001
  9. http://rozanski.li/48/sylimaryna-sylimarol-i-ostropest/
  10. http://rozanski.li/247/kurkuma-ostryz-curcuma/
  11. http://rozanski.li/396/karczoch-artichoke-cynara-scolymus-l-nowe-spojrzenie-na-skladniki-i-aktywnosc/

 

7 czerwiec 2017

Zioła najlepsze na wrzody

            W latach 50. ubiegłego wieku choroba wrzodowa, a ogólniej kojarzone z nią ostre bóle okolic żołądka i niestrawność, uznawana była na Zachodzie za wyznacznik sukcesu. Mężczyźnie, który po powrocie do domu musiał łykać środki zobojętniające kwas żołądkowy, najprawdopodobniej w pracy szło dobrze i rodzina mogła być z niego dumna. Oczywiście do momentu, kiedy nie trafił do szpitala z powodu pęknięcia wrzodu i krwotoku. Ten „wyznacznik sukcesu” zaczyna się od małej nadżerki, czyli ubytku w błonie śluzowej żołądka. Bez wydzielanego przez komórki tej warstwy śluzu, leżące niżej wrażliwe tkanki są wystawione na szkodliwe działanie kwasu w soku żołądkowym. To powoduje pogłębianie nadżerki i w końcu powstanie wrzodu. Z czasem w skrajnej sytuacji może to spowodować przedziurawienie ściany żołądka i wlewanie się jego treści do otaczającej go jamy otrzewnej lub dalsze wżeranie się kwasu w przylegający narząd, np. trzustkę.

W obecnych czasach oczywiście nie jesteśmy już zadowoleni z wystąpienia tej choroby, ale wrzody wcale nie odeszły w zapomnienie i ludzie zapracowani, źle się odżywiający, zestresowani nadal są na nie narażeni. Stres nie jest też jedyną przyczyną tej choroby. Do innych głównych czynników zagrożenia należą:

  1. infekcja bakteriami Helicobacter pylori – występuje u ponad 90% ludzi z wrzodami dwunastnicy i ponad 70% z wrzodami żołądka; drobnoustroje te łatwo przeżywają w żołądku, a przez wydzielane przez siebie substancje powodują przewlekłe zapalenie jego ścian;
  2. nadużywanie lub długie stosowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych (aspiryna, ibuprofen, naproksen, ketoprofen) – środki te ograniczają w naszym organizmie produkcję substancji ochraniających błonę śluzową żołądka i zwiększają przez to czterokrotnie ryzyko choroby wrzodowej;
  3. palenie papierosów – palacze są dwukrotnie bardziej narażeni na wystąpienie wrzodów, a ponadto palenie hamuje mechanizmy gojenia owrzodzeń i nadżerek oraz zwiększa prawdopodobieństwo ich powikłań, np. rozwinięcia się nowotworu;
  4. błędy żywieniowe – nadmierne spożycie alkoholu, kawy, herbaty czy silnych przypraw, które to wszystkie powodują zwiększone wydzielanie i mocniejsze zakwaszanie soku żołądkowego, co jest jedną z przyczyn wrzodów dwunastnicy.

Usunięcie z naszego życia wszystkich powyższych zagrożeń jest oczywiście najszybszym i najskuteczniejszym sposobem na poradzenie sobie z ryzykiem choroby wrzodowej. Jednakże nie zawsze jest to możliwe albo choroba już się rozwinęła i pojawiły się objawy, np. stałe uczucie pieczenia i bólu w okolicy żołądka, czarne „kłaczki” przy wymiotach, smoliście czarne stolce, nieuzasadnione chudnięcie czy zmęczenie. Należy wtedy wspomóc swój organizm w walce z chorobą. Standardowo wszyscy myślimy o różnorodnych lekach zobojętniających sok żołądkowy – tabletkach, kapsułkach, mleczkach. Dają bardzo szybką i niekiedy nawet długotrwałą ulgę, ale brane przez dłuższy czas mają dużo skutków ubocznych, choćby problemy kostne (wypłukują wapń) czy infekcje bakteryjne (mniejsza kwasowość w żołądku oznacza słabszą barierę dla drobnoustrojów). Z tego też powodu warto spojrzeć na zioła, które od wieków pomagały przy problemach tego typu oraz na te, których właściwości odkryto dopiero niedawno, dzięki zdobyczom nauki. Dla wygody podzielmy je wszystkie na cztery grupy: osłaniające, przeciwzapalne, odkażające i przeciwkrwotoczne oraz uspokajające.

            Pierwsza z tych grup działa głównie poprzez tworzenie ochronnej warstwy śluzu na ścianach żołądka. Przede wszystkim jest to ważne dla ich uszkodzonych części, gdyż one nie mają już swojej naturalnej powłoki ochronnej. Takie działanie nie tylko ogranicza dalsze szkody, ale też przyspiesza proces gojenia i zarastania nadżerek. Spośród dużej liczby ziół mogących tworzyć śluzowate przetwory, a przez to przydatnych przy wrzodach i wszelkich nieżytach przewodu pokarmowego, wymienić należy:

  1. Babki: lancetową, piaskową, płesznik, szerokolistną (Plantago lanceolata, arenaria, ovata, maior)
  2. Bez czarny (Sambucus nigra) - liść
  3. Len zwyczajny (Linum usitatissimum) - siemię całe
  4. Malwę czarną (Althaea rosea) – kwiat z kielichami
  5. Morszczyn pęcherzykowaty (Fucus vesiculosus)
  6. Podbiał pospolity (Tussilago farfara) – liść
  7. Porost islandzki (Lichen islandicus czyli Cetraria  islandica)
  8. Prawoślaz lekarski (Althaea officinalis) – liść, korzeń
  9. Ślaz leśny  i ślaz zaniedbany (Malva sylvestris i M. neglecta) – liść, korzeń
  10. Żywokost lekarski (Symphytum officinale) – korzeń

Należy pamiętać, że w przypadku nasion lnu i babek piaskowej oraz płesznik zdecydowanie korzystniejsza od zaparzania jest ich maceracja - zalewa się je szklanką letniej wody i pozostawia na około pół godziny. Otrzymujemy wtedy dosyć klarowny kleik, zawierający praktycznie tylko śluzy, bez dodatku innych substancji, np. cukrów typu skrobii. Pije się tylko kleik, a nasiona lub łuski odrzuca jako pozbawione wartościowych dla nas związków. Z drugiej strony z surowców korzeniowych (prawoślaz, ślazy, żywokost) należy wykonywać odwary czyli gotować je przez 40 minut pod przykryciem.

Z wymienionych powyżej roślin, kilka ma oprócz powlekania jeszcze inne właściwości, np. podbiał i porost islandzki działają odkażająco, wspomagając w walce z infekcją Helicobacter pylori i przy ewentualnych zatruciach, a żywokost hamuje drobne krwawienia z przewodu pokarmowego. Z kolei malwa czarna ma bardzo interesującą dla pań cechę – normuje działanie jajników, a przez to reguluje miesiączkę i zmniejsza objawy menopauzy.

            Drugą, bardzo ważną dla „wrzodowców”, grupą ziół są surowce przeciwzapalne. Zmniejszają one zaognienie nadżerek i ich okolicy oraz napływ w tamte miejsca komórek układu odpornościowego, które normalnie dalej zwiększałyby stan zapalny. Takie łagodzenie nie tylko pozwala uśmierzyć ból, ale przede wszystkim ułatwia gojenie się wrzodów i przywraca bardziej fizjologiczne, czyli prawidłowe, funkcje żołądka. Typowymi roślinami o działaniu przeciwzapalnym są:

  1. Arnika górska (Arnica montana) – kwiat
  2. Bez czarny (Sambucus nigra) – kwiat
  3. Fiołek trójbarwny (Viola tricolor) – ziele
  4. Lukrecja gładka (Glycyrrhiza glabra) - korzeń
  5. Pierwiosnek lekarski i wyniosły (Primula veris, P. elatior) – ziele, kwiat 
  6. Rumianek pospolity (Matricaria chamomilla) - kwiat
  7. Wierzba biała (Salix alba) – kora

Bezsprzecznie najważniejszym z powyższych surowców jest korzeń lukrecji. Ma silne działanie przeciwzapalne, działa lekko powlekająco, a także odkażająco, w tym również na wirusy. Z kolei kwiat arniki i morszczyn przyspieszają przemianę materii pomagając tym samym osobom odchudzającym się, a ziele fiołka ułatwia oczyszczanie organizmu ze zbędnych produktów metabolizmu i jest również polecane przy diecie, a ponadto przy problemach z trądzikiem i po dłuższym leczeniu mocnymi lekami. Nie można też zapomnieć o koszyczku rumianku i kory wierzby – obydwa surowce dodatkowo uspokajają, co jest nieocenione przy spowodowanej stresem nerwicy żołądka.

            Trzecia z naszych grup ziół na wrzody to rośliny odkażające. Jak wspomniano już wyżej, są one cenne w przypadku infekcji Helicobacter pylori, która to, przypomnijmy, jest wykrywana u ponad 70% wszystkich chorych na chorobę wrzodową. Ponadto pomagają obronić się naszemu organizmowi przed drobnoustrojami połykanymi z pokarmem i napojami, co ma z kolei duże znaczenie przy jednoczesnym stosowaniu leków zobojętniających sok żołądkowy. Surowców o takim działaniu jest wiele i głównie są to te o charakterze garbnikowym, a więc także ściągającym i przeciwkrwotocznym:

  1. Bodziszek cuchnący (Geranium robertianum) – ziele
  2. Buk zwyczajny (Fagus silvatica) – kora
  3. Jesion wyniosły (Fraxinus excelsior) – kora
  4. Kalina koralowa (Viburnum opulus) – kora
  5. Krwiściąg lekarski (Sanguisorba officinalis) – korzeń, ziele
  6. Orzech włoski (Juglans regia) – liść, kora, zielona łupina orzechów
  7. Pięciornik gęsi czyli srebrnik (Potentilla anserina) - ziele
  8. Pięciornik kurze ziele (Potentilla erecta) – korzeń, ziele
  9. Rdest ostrogorzki (Polygonum hydropiper) – ziele

Oprócz tego odkażająco działają też inne surowce, takie jak:

  1. Centuria pospolita (Centaurium umbellatum) – ziele
  2. Czosnek ogrodowy (Allium sativum) – cebula (mieszany z węglem aktywnym – carbo medicinalis)
  3. Dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum) – ziele
  4. Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium maius) – ziele
  5. Kosaciec żółty (Iris pseudoacorus) - kłącze
  6. Kozieradka pospolita (Trigonella foenum graecum) - nasiona
  7. Lepiężnik różowy (Petasites officinalis) – kłącze, liść
  8. Tatarak zwyczajny (Acorus calamus) – kłącze

Także wśród powyższych ziół da się wyróżnić kilka mających dodatkowe, cenne dla niektórych chorych, właściwości. Po pierwsze – działanie przeciwbólowe. Nikt z nas nie lubi pojawiającego się niespodziewanie bólu, który nie dość, że jest nieprzyjemny, to jeszcze może rozpraszać i utrudniać codzienne zajęcia. Przy kłującym i piekącym bólu od nadżerek i wrzodów skuteczne są wyciągi z rdestu ostrogorzkiego, glistnika i tataraku.

Po drugie – oczyszczanie organizmu. Długie leczenie silnymi lekami, odchudzanie i zatrucia pokarmowe mogą prowadzić do nagromadzenia się niekorzystnych produktów przemiany materii, które w przyszłości mogą wywołać lub zaostrzać obecne już choroby. Pomóc z tym mogą przetwory czosnku, kosaćca żółtego i pięciornika gęsiego.

Po trzecie – uspokajające. Wyciągi z jesionu, kaliny, lepiężnika i tataraku zmniejszają napięcie nerwowe, łagodzą stres, pozwalają lepiej funkcjonować w dzisiejszym zabieganym świecie, a przez to redukują wpływ jednej z przyczyn rozwoju nadżerek żołądka. Ponadto są skuteczne w związanej ze stresem, ale niebędącej chorobą wrzodową, nerwicy żołądka.

            Z innych pożytecznych przy wrzodach  surowców uspokajających wymienić można:

  1. Kokoryczki: wielokwiatową i wonną (Polygonatum multiflorum, P. odoratum) – kłącze, ziele
  2. Lipy: szerokolistną, drobnolistną (Tilia platyphyllos, T. cordata)  - kwiat
  3. Różę dziką (Rosa canina) – liście, płatki.

 

mgr n. farm. Łukasz Lechowski

 

Bibliografia:

  1. M. Koczwara, „Farmakognozja”, wyd. 2., t. III-IV, Kraków, 1959
  2. S. Kohlműnzer, „Farmakognozja”, wyd. 5., Warszawa, PZWL, 1997, ISBN: 83-200-2230-4
  3. H. Różański, „Poradnik zielarski”, Krosno, 1993
  4. H. Różański, „Poradnik fitoterapii, Krosno, 1990-1994
  5. H. Różański, „Roślinne preparaty galenowe”, cz. I-III, Krosno, 1989-1996
  6. H. Różański, „Roślinne preparaty galenowe”, cz. IV, Krosno-Poznań, 1997-2001
  7. P. Thor, „Podstawy patofizjologii człowieka”, Kraków, U.W.M. Vesalius, 2009, ISBN: 978-83-85688-78-5
  8. http://rozanski.li/396/karczoch-artichoke-cynara-scolymus-l-nowe-spojrzenie-na-skladniki-i-aktywnosc/
  9. http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-pokarmowy/choroba-wrzodowa-zoladka-przyczyny-objawy-i-leczenie-wrzodow-zoladka_40297.html

 

1 czerwiec 2017

Trawienie – zielarskie wspomożenie

 

            Proces trawienia jest dla nas czymś, na co normalnie nie zwracamy najmniejszej uwagi. Normalnie, znaczy do momentu, kiedy coś przestaje działać i zaczyna nas kłuć w boku, pęcznieje nam brzuch albo wizyty w toalecie wydłużają się w nieskończoność. Nie myślimy, że od pierwszego ugryzienia jabłka czy innej kiełbaski rozpoczyna się skomplikowany proces prowadzący ostatecznie do wchłonięcia jak największej części składników odżywczych i potem wbudowania ich w nasz organizm. Tymczasem to, co jemy i z czym, ma ogromne znaczenie dla łatwości z jaką przyswoimy z jedzenia wartościowe substancje i pozbędziemy się reszty. I nie potrzeba do tego wyszukanych ziół – większość znamy nawet z przydomowego ogródka, a jeśli nie, to już z kuchni na pewno.

            Najpierw jednak odrobina teorii o samym procesie trawienia w sensie fizjologicznym. Wszystko zaczyna się od pierwszego ugryzienia – nasz organizm reaguje na pojawienie się pokarmu w ustach zwiększeniem wydzielania śliny, soków żołądkowych, żółci. Już sama ślina ma bardzo ważną rolę – zapoczątkowuje trawienie cukrów, zwilża pokarm i pozwala uformować łatwiejsze do przełknięcia grudki, tzw. kęsy. Tak obrobione jedzenie trafia przez przełyk do żołądka, gdzie jest traktowane stężonym kwasem. Jest to niezbędne z dwóch powodów, po pierwsze pozwala pozbyć się z pokarmu większości bakterii i innych drobnoustrojów, które mogłyby nas zakazić i spowodować chorobę, a po drugie uczynnia zawarte w soku żołądkowym enzymy. Trzeba zauważyć, że wzmożone wydzielanie soku żołądkowego oznacza większe zakwaszenie i przez to łatwiejsze trawienie. Nadtrawione jedzenie przesuwa się potem do jelita cienkiego. Tutaj, w zdecydowanie mniej kwasowym środowisku, ma miejsce właściwy rozkład wszystkich grup pokarmowych – białek, cukrów i tłuszczy. Do jelita spływa sok trzustkowy, zawierający enzymy trawienne oraz żółć, produkowana w wątrobie i zagęszczana w woreczku żółciowym, konieczna do rozdrobnienia tłuszczy i przez to ułatwienia ich wchłaniania. Samo jelito cienkie również wytwarza specyficzny sok trawienny, który zmniejsza kwasowość pokarmu, przez co wzmacnia działanie enzymów i chroni komórki ścian jelit. Ściany te są pokryte olbrzymią liczbą drobnych wypustek, zwanych kosmkami, dzięki którym powierzchnia jelita dochodzi do 200m2. Na granicy tychże kosmków dochodzi do ostatniego etapu trawienia i wchłaniania części substancji.

            Zioła pozwalające usprawnić powyższy proces mają różnorodne działanie i dla ułatwienia wypada podzielić je na grupy.

Pierwszą z nich niech będą ogólnie rozumiane przyprawy. Dzięki temu, że nie tylko wspierają nasze zdrowie, ale też dodają aromatu posiłkom, możemy bez problemu jeść zdrowo i smacznie. Poniżej znajduje się alfabetyczna lista dziesięciu najpopularniejszych i najskuteczniejszych z nich:

  1. Bazylia pospolita (Ocinum basilicum)
  2. Bylica estragon (Artemisia dracunculus)
  3. Goździkowiec korzenny (Eugenia caryophyllata)
  4. Kminek zwyczajny (Carum carvi)
  5. Lebiodka pospolita (Origanum vulgare) - popularne oregano
  6. Lubczyk lekarski (Levisticum officinale)
  7. Majeranek ogrodowy (Majorana hortensis)
  8. Mięta (Mentha arvensis, M. pulegium, M. piperita)
  9. Tymianek pospolity (Thymus vulgaris)
  10. Czosnek ogrodowy (Allium sativum)

Dla tych z nas, którzy lubią nieco egzotyczniejsze smaki, dobrymi i pożytecznymi przyprawami mogą być bardzo aromatyczne: arcydzięgiel litwor (Angelica officinalis), biedrzeniec anyż (Pimpinella anisum, nie mylić z anyżem gwiaździstym) i tatarak zwyczajny (Acorus calamus).

Wszystkie powyższe rośliny zwiększają wydzielanie soków trawiennych i żółci, a goździki, oregano, lubczyk i majeranek dodatkowo pobudzają apetyt.

            Za drugą grupę można uznać rośliny goryczowe – po spożyciu ich dominuje smak gorzki, za który odpowiedzialne są różne związki chemiczne w nich zawarte. Substancje te przede wszystkim zwiększają wydzielanie soku żołądkowego, ale w mniejszym stopniu też trzustkowego i jelitowego oraz żółci. Najbardziej znane to:

  1. Bylica piołun (Artemisia absinthium)
  2. Bobrek trójlistkowy (Menyanthes trifoliata)
  3. Centuria pospolita (Centaurium umbellatum)
  4. Goryczka żółta (Gentiana lutea)
  5. Ruta zwyczajna (Ruta graveolens)

Główne zastosowanie to niedokwaśność (zbyt mała ilość soku żołądkowego), niestrawność i brak apetytu. Dodatkowo bobrek pobudza metabolizm, więc może być pomocny dla osób chcących się odchudzić lub mających mało energii.

Mniej znanym surowcem w tej grupie jest porost islandzki (Cetraria islandica lub Lichen islandicus), rozpoznawalny przede wszystkim z syropów i cukierków na gardło. Te same śluzy, których wpływ tak cenimy przy kaszlu, mogą być pożyteczne przy nieżycie żołądka, gdyż osłonią jego ścianki, a jednocześnie ułatwią trawienie pokarmów, aby te przez zaleganie nie zaostrzały stanu zapalnego.

            Trzecia grupa to zioła o dodatkowym działaniu  przeciwzapalnym. Są bardzo przydatne przy schorzeniach pokarmowych ze stanem zapalnym, np. nieżycie żołądka czy jelit, wrzodach, ale będą skuteczne też np. u osób z artretyzmem.

  1. Chaber bławatek (Centaurea cyanus)
  2. Cykoria podróżnik (Cichorum intybus)
  3. Herbata chińska (Camelia sinensis)
  4. Nagietek lekarski (Calendula officinalis)
  5. Nawłoć pospolita i nawłoć kanadyjska (Solidago virga-aurea i canadensis)
  6. Nostrzyk żółty (Melilotus officinalis)
  7. Połonicznik nagi (Herniara glabra)
  8. Rumianek pospolity (Matricaria chamomilla)

Również tutaj można wyróżnić kilka roślin pobudzających apetyt, np. cykorię podróżnik, nagietek i nawłoć, szczególnie wskazanych dla osób starszych o zmniejszonym łaknieniu, wychudzonych.

Do czwartej grupy należą surowce roślinne wspomagające trawienie, a jednocześnie rozluźniające. Stosowane są przy niestrawności występującej jednocześnie ze skurczami jelit, kolką lub zaleganiem żółci:

  1. Arnika górska (Arnica montana) - kwiat
  2. Bez czarny (Sambucus nigra) - owoc
  3. Bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea)
  4. Jasnota biała (Lamium album) - kwiat
  5. Karczoch hiszpański i zwyczajny (Cynara cardunculus i scolymus)
  6. Krwawnik pospolity (Achillea millefolium)

W szczególności karczoch jest bardzo wartościowym ziołem – oprócz zwiększania wydzielania soków trawiennych i działania rozluźniającego, przyspiesza on metabolizm, wspomaga odtruwanie organizmu i ułatwia wypróżnianie.

            Ostatnią, piątą grupą są zioła przede wszystkim kojarzone z działaniem na układ nerwowy:

  1. Dziurawiec zwyczajny (Hypericum perforatum)
  2. Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium maius)
  3. Kozłek lekarski (Valeriana officinalis)
  4. Melisa lekarska (Melissa officinalis)

Jakkolwiek jedzenie późnym wieczorem czy wręcz na noc obfitych posiłków jest zasadniczo przeciwwskazane, to na pewno niejeden raz zdarzyła się przedłużająca się kolacja z rodziną lub coś zjedzone w drodze powrotnej z imprezy. W takich przypadkach nie tylko potrzebne będzie właśnie wspomożenie dla niezbyt wydajnie pracującego w nocy układu pokarmowego, ale też wyciszenie i usposobienie do snu.

            Na koniec jeszcze tylko dwie małe grupy ziół o specyficznych działaniu dodatkowym. Pierwsza to te wspomagające odtruwanie organizmu, np. po zatruciach pokarmowych czy intensywnym wysiłku i należą tu nawłoć pospolita i kanadyjska, owoc bzu czarnego, jasnota biała, karczochy hiszpański i zwyczajny, berberys zwyczajny (Berberis vulgaris), lepiężnik różowy (Petasites officinalis), liście porzeczki czarnej (Ribes nigrum). W drugiej grupie, ogólnie pobudzających metabolizm, znaleźć można nostrzyk żółty, bluszczyk kurdybanek, karczochy, krwawnik pospolity, dziurawiec, glistnik, nasturcje większą i mniejszą (Tropaeolum maius i minus), bukwicę lekarską (Betonica officinalis) i liść borówki czernicy (Vaccinium myrtillus)

 

mgr n. farm. Łukasz Lechowski

 

Bibliografia:

  1. J. Górski, „Fizjologia człowieka”, Warszawa, PZWL, 2010, ISBN: 978-83-200-4000-5
  2. M. Koczwara, „Farmakognozja”, wyd. 2., t. III-IV, Kraków, 1959
  3. S. Kohlműnzer, „Farmakognozja”, wyd. 5., Warszawa, PZWL, 1997, ISBN: 83-200-2230-4
  4. H. Różański, „Poradnik zielarski”, Krosno, 1993
  5. H. Różański, „Poradnik fitoterapii, Krosno, 1990-1994
  6. H. Różański, „Roślinne preparaty galenowe”, cz. I-III, Krosno, 1989-1996
  7. H. Różański, „Roślinne preparaty galenowe”, cz. IV, Krosno-Poznań, 1997-2001
  8. http://rozanski.li/396/karczoch-artichoke-cynara-scolymus-l-nowe-spojrzenie-na-skladniki-i-aktywnosc/

 

16 marzec 2017

Dolegliwości przewodu pokarmowego są jednymi z najczęstszych problemów zdrowotnych. Niestety sprzyja im współczesna cywilizacja. W naszych czasach najczęściej jemy za dużo lub za mało, jednocześnie nie zwracając uwagi na to co jemy. Bardzo często jemy w pośpiechu. Poza tym nasze jedzenie jest dalekie od tego co naturalne, a jest mniej lub bardziej przetworzone. Zawiera ono różnego rodzaju  dodatki jak konserwanty, barwniki, aromaty itp. Na szczęście typowe dolegliwości przewodu pokarmowego możemy łatwo rozwiązać za pomocą środków pochodzenia naturalnego. 

 

Niestrawność

Tej dolegliwości towarzyszy uczucie pełności, zgaga, wzdęcia, bóle brzucha. Pomocne są tutaj zioła, które zwiększają funkcje wydzielnicze żołądka, trzustki, wątroby, działają rozkurczowo. Surowce roślinne, które nasilają funkcje żołądka jak korzeń goryczki, liść bobrka trójlistnego, naowocnia pomarańczy gorzkiej zawierają związki gorzkie, natomiast takie jak liść mięty pieprzowej, kwiat rumianku, liść szałwii zawierają olejki eteryczne. Funkcje wątroby wspomagają surowce roślinne takie jak ziele dziurawca, liść karczocha, kwiat kocanki, kłącze kurkumy. One to działają żółciopędnie i żółciotwórczo. Natomiast dla regeneracji wątroby korzystne jest stosowanie ostropestu plamistego.

 

Wzdęcia

Zioła, które zawierają olejki eteryczne działają też rozkurczowo. Typowymi surowcami rozkurczowymi są owoce: kopru włoskiego, kminku, kolendry oraz kwiat rumianku.

 

Zgaga

W przypadku zgagi możemy zastosować nasiona lnu, które dzięki zawartości śluzu działają osłaniająco na żołądek lub o silniejszym działaniu korzeń lukrecji. Warto zwrócić uwagę na herbatki funkcjonalne, takie jak: Herbatka fix Anty-Zgago.

 

Zaparcia

Dodatkowym czynnikiem cywilizacyjnym, który im sprzyja to brak aktywności fizycznej u współczesnych ludzi. Pomocne są tutaj surowce śluzowe jak nasiona lnu, nasiona babki płesznik, czy silniej działające liść senesu, kora kruszyny, korzeń rzewienia. Niemniej środki te powinny być stosowane doraźnie.

 

Biegunki

W przypadku biegunek polecane są surowce garbnikowe jak owoc borówki czernicy, liść czarnej herbaty. Odpowiednia dieta pomoże rozwiązać większość ww. problemów, niemniej warto ją wspomóc aktywnością fizyczną.  

 

Układ pokarmowy

17 stycznia 2014

Dolegliwości układu trawiennego, dla współczesnego człowieka to prawdziwy i coraz częstszy problem. Stylowi życia związanemu ze stresem, ciągłym pośpiechem, siedzącym trybem pracy, małą ilością ruchu, nieodpowiednim odżywianiem i szybkim spożywaniem posiłków zawdzięczamy wszystkie dolegliwości, które burzą prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego a zarazem funkcjonowanie jego narządów. Do najczęstszych zaburzeń układu trawiennego należy: zgaga, niestrawność, nudności, wymioty, wzdęcia, zaparcia, biegunka, nieżyt żołądka, jelit.

Czytaj więcej

Pokaż wszystkie