Natura jest najważniejsza
Zamówienie z obowiązkiem zapłaty
3 produkty
Gdzie jesteś: Strona główna » Artykuły » Ciśnienie

10 lipiec 2017

Ciśnienie

 

            Z ciśnieniem jest jak z pogodą – w przeciwieństwie do częstego jeszcze niedawno stwierdzenia, zawsze jakieś jest. Może być złe, może być dobre i w zależności od osoby odpowiednio wysokie lub niskie. Jakkolwiek jest sporo osób, które muszą sobie jakoś ciśnienie podwyższać, czy to piciem kawy, czy to przepisanymi przez specjalistę lekami, znacząco częściej słychać o nadciśnieniu. Jest to choroba, z której obecnością w pewnym wieku po prostu się zasadniczo godzimy i nie jest niczym dziwnym łykanie przynajmniej kilku tabletek w ciągu dnia. Cóż, jest to już jednak sytuacja, kiedy stan organizmu jest już na tyle zły, że tylko radykalne działanie pomaga. Stan ten może polegać na malejącej coraz bardziej wydolności serca, które musi pompować krew pokonując rosnącą oporność naczyń krwionośnych. Z kolei słabe serce może mieć problem z przezwyciężeniem grawitacji i przepchnięciem krwi z nóg z powrotem do góry, co wiąże się z jej zastojem i powstawaniem opuchlizny. Nadciśnienie może też prowadzić do stałego pogarszania się możliwości nerek do filtrowania zbędnych produktów i płynów z krwi. To z kolei prowadzi do zatrzymania w organizmie np. sodu i dalszego wzrostu ciśnienia, m.in. w mózgu. Ten organ jest wrażliwy na nadmiernie podwyższone ciśnienie, gdyż zawiera dużo delikatnych naczynek i ich przeładowanie krwią grozi powstaniem szczególnie groźnych dla zdrowia tętniaków. Niebezpieczne jest także nadciśnienie płucne, również z powodu bardzo dużej liczby drobnych naczynek.

Coraz częściej zdarza się, że ktoś przypadkowo zauważy, że jego ciśnienie jest zbyt wysokie, ale też jest na tyle młody i zdrowy, że nie powstały jeszcze nieusuwalne zmiany i do uporania się z tą przypadłością wystarczy zmiana nawyków i diety. Obecnie już właściwie za mantrę każdego lekarza można uznać stwierdzenie, że należy się więcej ruszać i mniej jeść. Oczywiście jest to prawda – umiarkowana aktywność fizyczna wzmacnia serce, reguluje metabolizm, poprawia samopoczucie. Z kolei już w dwudziestoleciu międzywojennym jeden ze znanych i poważanych lekarzy zalecał, aby od stołu wstawać z uczuciem lekkiego niedosytu, a lata temu przeprowadzano badania, które pokazały, że ograniczanie kaloryczności posiłków przy jednoczesnym zachowaniu dostarczania wszystkich niezbędnych makro-, mikro- i ultraelementów wpływa korzystnie na długość i jakość życia. Co jednak mają zrobić osoby, które nie mogą sobie odmówić odpowiednio dosolonych potraw lub nie mają szansy na zmianę środowiska pracy na bardziej sprzyjające aktywności? Otóż można sobie pomóc także piciem leczniczych wód mineralnych i ziołami. W kwestii tych pierwszych należy powiedzieć, że niestety większość ogólnodostępnych wód nie ma odpowiedniego stężenia minerałów, aby być nazwana leczniczymi, a te, które takowymi są, nie są pomocne w nadciśnieniu lub wręcz są w nim przeciwwskazane (Franciszek). Standardowo najlepsze są wody o umiarkowanej zawartości sodu (do 250mg/l), np. ze słynącego z leczenia chorób krążeniowych uzdrowiska w Nałęczowie. Nie należy jednak dostępnych tam w ramach sanatorium wód mylić z kupowaną w sklepie „Nałęczowianką”, która w litrze zawiera 650mg składników mineralnych, a więc zdecydowanie mniej niż lecznicze (2000-24000m/l). Przy okazji wód mineralnych trzeba wspomnieć o ważnej kwestii – osoby dorosłe powinny pić wody jak najbardziej zmineralizowane, nawet do 2000mg/l, gdyż wtedy dostarczamy nie tylko wody, ale też jonów, które przez cały dzień wydalamy z moczem i potem. Popularne obecnie wody typu Cisowianka, Kropla Beskidu czy Żywiec Zdrój, a nawet Evian czy Perrier, są wodami mało wartościowymi i wedle przepisów sprzed 1992r. nie byłoby możliwe nawet nazywać ich wodami mineralnymi. Naturalnie lepiej jest pić w czasie upałów nawet takie produkty, niż nie pić nic i się odwodnić, ale nie wierzmy reklamom, że odniesiemy jakieś korzyści zdrowotne z ich stałego spożycia. Woda prosto z kranu (ozonowana, nie chlorowana), zakładając oczywiście dobrą i nieskorodowaną instalację wodociągową prowadzącą do domu i w nim samym, jest równie dobra, jak przeciętna ww. woda „mineralna”.

Z kolei zioła pomocne przy nadciśnieniu tętniczym są łatwiej dostępne niż odpowiednie wody mineralne, a więc więcej osób może z nich skorzystać. Można wyróżnić tutaj kilka kierunków wpływu na organizm:

  1. Obniżające ciśnienie i moczopędne
  2. Rozszerzające naczynia krwionośne, działające rozkurczowo
  3. Rozszerzające naczynia wieńcowe, wspomagające serce
  4. Rozszerzające naczynia mózgowe, poprawiające krążenie w mózgu
  5. Wzmacniające naczynia krwionośne, zapobiegające zastojowi krwi i limfy

Zacznijmy od najbardziej bezpośredniego działania, czyli pierwszej grupy. Zioła, których zastosowanie powoduje spadek ciśnienia krwi, są z oczywistych powodów tymi, które pierwsze przychodzą do głowy „ciśnieniowcom”. Zasadniczo jest to osiągane przez zwiększanie produkcji moczu, a co za tym idzie zmniejszanie ilości wody w organizmie. Zmniejszenie objętości krwi krążącej w naczyniach przekłada się bezpośrednio na spadek ciśnienia tętniczego i obciążenia serca. Najsilniej działają ziele i kłącze kokoryczki wielkokwiatowej i wonnej (Polygonati herba, P. rhizoma), które są bardzo skuteczne i niezawodne, o ile stosuje się je zgodnie z zaleceniami lekarza lub specjalisty zielarza. Innymi surowcami są:

  1. ziele i owoc aminka egipskiego (Ammi visnagae herba, A. visnagae fructus)
  2. korzeń i owoc arcydzięgla litwora (Archangelicae radix, A. fructus)
  3. kwiatostan arniki górskiej (Arnicae flos = A. anthodium)
  4. ziele barwinka pospolitego i zielnego (Vincae herba)
  5. ziele glistnika jaskółczego ziela (Chelidonii herba)
  6. kwiatostan i owoc głogu  jedno- i dwuszyjkowego (Crataegi inflorescentia, C. fructus)
  7. ziele janowca barwierskiego i ciernistego (Genistae herba)
  8. ziele jemioły białej i jodłowej z owocami (Visci herba cum fructuosi)
  9. kwiat, liść i owoc kaliny koralowej (Viburni flos, V. folium, V. fructus)
  10. liść i ziele konwalii majowej (Convallariae folium, C. herba)
  11. ziele krwawnika pospolitego (Millefolii herba)
  12. liść mięty pieprzowej i polej (Menthae folium)
  13. plecha morszczynu pęcherzykowatego (Fucus vesiculosus)
  14. ziele nawłoci pospolitej i kanadyjskiej (Solidaginis herba)
  15. ziele nostrzyka żółtego (Meliloti herba)
  16. ziele i korzeń rdestu powojowatego (Polygoni convolvuli herba, P. convolvuli radix)
  17. ziele rdestu ptasiego (Polygoni avicularis herba)
  18. liść rozmarynu lekarskiego (Rosmarini folium)
  19. ziele ruty zwyczajnej (Rutae herba)
  20. ziele serdecznika pospolitego (Leonuri herba)
  21. owoc trzmieliny zwyczajnej (Euonymi fructus)

Jak można się będzie przekonać z dalszej części tekstu, prawie wszystkie z powyższych ziół mają też inne przydatne w nadciśnieniu właściwości.

Podczas stosowania ww. surowców należy mieć na uwadze, że mogą one zwiększać siłę działania syntetycznych leków przepisanych przez lekarza i dlatego trzeba koniecznie uzgodnić z nim kwestię kuracji ziołowej. W przeciwnym wypadku może dojść do nagłych spadków ciśnienia, mogących prowadzić do zasłabnięć, zawrotów głowy czy upadków.

            Kolejnym kierunkiem działania, również bezpośrednio przekładającym się na obniżenie ciśnienia tętniczego, jest rozszerzanie naczyń krwionośnych i przykładami skutecznych pod tym względem surowców są:

  1. plecha morszczynu pęcherzykowatego
  2. ziele i korzeń rdestu powojowatego
  3. ziele glistnika
  4. liść rozmarynu
  5. ziele ruty
  6. ziele tarczycy pospolitej (Scutellariae herba)

Poprzez rozszerzanie naczyń ww. zioła przeciwdziałają chorobliwie silnemu wpływowi wydzielanych w organizmie substancji obkurczających (m.in. hormonów) i negatywnym tego skutkom dla takich narządów jak nerki.

W przypadku rozmarynu niezmiernie ważne jest, aby stosować go w formie przetworów alkoholowych (nalewki, wina ziołowego), gdyż większość prozdrowotnych substancji zawartych w jego liściach nie rozpuszcza się w wodzie i napary z niego mają zasadniczo tylko działanie moczopędne, ściągające i poprawiające trawienie. Roślina ta, a także glistnik, ruta i tarczyca, wpływają ogólnie rozkurczowo na mięśnie gładkie, a więc takie, które występują w naczyniach krwionośnych i narządach wewnętrznych i m.in. stąd bierze się ich działanie rozszerzające tętnice, a także uśmierzanie kolek i sporej części innych „bólów brzucha”. Inne tego typu surowce to:

  1. ziele i owoc aminka egipskiego
  2. korzeń i owoc arcydzięgla litwora
  3. kwiatostan arniki
  4. kora i gałązki berberysu zwyczajnego (Berberidis cortex, B. frondes)
  5. kwiatostan i owoc głogu
  6. ziele jemioły białej i jodłowej z owocami (Visci herba cum fructuosi)
  7. ziele i kłącze kokoryczki wielkokwiatowej i wonnej (Polygonati herba, P. rhizoma)
  8. ziele krwawnika
  9. liść mięty
  10. ziele nostrzyka
  11. owoc róży dzikiej (Rosae fructus)
  12. ziele serdecznika

Drugim, obok nerek, narządem, który cierpi z powodu nadciśnienia, jest serce. Wspomóc je możemy dietą ubogą w tłuste mięso, a za to bogatą w warzywa i owoce i regularnym umiarkowanym wysiłkiem fizycznym oraz odpowiednio dobranymi ziołami. Te ostatnie wpływają pozytywnie poprzez dostarczanie odpowiednich dawek witamin i chroniących komórki przeciwutleniaczy, zwiększanie wydolności całego mięśnia sercowego oraz polepszanie krążenia wieńcowego, odpowiedzialnego za zaopatrywanie tego narządu w tlen i składniki odżywcze. Wymienić można wśród nich następujące surowce:

  1. ziele i owoc aminka egipskiego
  2. kwiatostan arniki
  3. ziele barwinka
  4. kora i gałązki berberysu
  5. ziele glistnika
  6. kwiatostan i owoc głogu
  7. ziele jemioły
  8. ziele i kłącze kokoryczki
  9. liście i ziele konwalii
  10. ziele nostrzyka
  11. ziele i korzeń rdestu powojowatego
  12. liść rozmarynu
  13. ziele ruty
  14. ziele serdecznika
  15. owoc trzmieliny

Ponownie – rozmaryn i głóg najlepiej zażywać w postaci nalewek lub win ziołowych, ponieważ wtedy dostarczymy naszemu organizmowi najwięcej wartościowych związków chemicznych. Przetwory alkoholowe z konwalii i aminka egipskiego są silne w swoim działaniu, stąd też ich wykorzystanie należy konsultować z prowadzącym leczenie kardiologiem. Z kolei stosowanie ziela ruty jest obwarowane jednym zastrzeżeniem – nie jest ono wskazane dla osób o bardzo jasnej karnacji i takich, które opalają się bez smarowania się kremami z wysokimi filtrami (SPF ponad 30), gdyż może powodować fotouczulenie skóry.

            Przy okazji surowców polepszających krążenie w konkretnych narządach, warto też wspomnieć o ziołach wspomagających mózg. Nadmierne obkurczenie naczyń może się objawiać także tutaj i skutkować pogorszeniem odżywienia komórek. To z kolei może prowadzić do pogorszenia zdolności uczenia się, zmniejszenia koncentracji i ogólnego spadku możliwości intelektualnych. Dlatego też zalecane są np.:

  1. kwiatostan arniki
  2. ziele barwinka
  3. ziele glistnika
  4. owoc i olej kardamonu malabarskiego (Cardamomi fructus, C. oleum)
  5. liść miłorzębu japońskiego (Ginkgonis folium)
  6. ziele i korzeń rdestu powojowatego

Trzeba pamiętać, że powyższe zioła potrzebują czasu na zadziałanie, więc należy być cierpliwym i stosować je przez przynajmniej jeden lub dwa miesiące. Dodatkowo ważne jest to, że miłorząb zmniejsza krzepliwość krwi, a co za tym idzie jest przeciwwskazany u osób z wrodzonymi wadami krzepnięcia krwi lub stosujących inne środki o takim działaniu, np. po operacjach lub zawale. Również jednoczesne zażywanie produktów z miłorzębu i niesteroidowych leków przeciwzapalnych (aspiryna, ibuprofen, pyralgina, ketoprofen) może zwiększać ryzyko krwawień z układu pokarmowego.  

            Na koniec został kierunek działania niemniej ważny niż wcześniejsze – wzmacnianie naczyń i zapobieganie zastojowi krwi i limfy. Z pewnością większość z nas, jeśli nie wszyscy, spotkała się ze zjawiskiem opuchlizny. Polega ono na przepuszczaniu osocza, płynnego składnika krwi, przez ściany naczyń do otaczających je tkanek. Powoduje to zwiększenie ich objętości, a niekiedy też dyskomfort lub uczucie bólu. Z uwagi na zwiększone parcie krwi na naczynia krwionośne, chorzy na nadciśnienie tętnicze częściej niż inni skarżą się na opuchliznę, która przecież jest nie tylko kwestią estetyczną, ale też zdrowotną, gdyż ściągacze ubrań, wcinając się w napuchnięte tkanki, odcinają dopływ krwi do nich i upośledzają odżywianie znajdujących się tam komórek. Na dłuższą metę może to prowadzić do pojawienia się niemijającego po usunięciu ucisku bólu i chorób zbliżonych do odleżyn. Ponadto, osłabione ściany naczyń tętniczych mogą ulegać wybrzuszeniu i tworzyć groźne dla zdrowia tętniaki, których pęknięcie może skutkować krwotokiem wewnętrznym lub, jeśli są w mózgu, wylewem. Stąd też zioła wzmacniające żyły i tętnice są nader przydatne dla chorych na nadciśnienie i powinni oni zainteresować się np. poniższymi surowcami:

  1. kwiatostanem arniki
  2. kwiatostanem i owocem głogu
  3. kwiatem, liściem i owocem kaliny
  4. zielem i kłączem kokoryczki
  5. zielem nawłoci
  6. zielem i korzeniem rdestu powojowatego
  7. zielem rdestu ptasiego
  8. owocem róży dzikiej
  9. zielem ruty
  10. owocem trzmieliny

Kalina wpływa również pozytywnie na przepływ krwi i limfy i zapobiega ich zastojowi w żyłach, a co za tym idzie ogranicza występowanie opuchlizny nóg. Podobne działanie wykazuje kłącze ruszczyka ostrokończystego (inaczej: kłącze myszopłochu, Rusci aculeati rhizoma).

 

mgr n. farm. Łukasz Lechowski

 

Literatura:

  1. J. Dowgiałło, A. S. Kleczkowski, T. Macioszczyk, A. Różkowski , „Słownik hydrogeologiczny”, wyd. 2., Warszawa, PIG, 2002, ISBN: 83-86986-57-3
  2. J. Górski, „Fizjologia człowieka”, Warszawa, PZWL, 2010, ISBN: 978-83-200-4000-5
  3. M. Koczwara, „Farmakognozja”, wyd. 2., t. III-IV, Kraków, 1959
  4. S. Kohlműnzer, „Farmakognozja”, wyd. 5., Warszawa, PZWL, 1997, ISBN: 83-200-2230-4
  5. P. Thor, „Podstawy patofizjologii człowieka”, Kraków, U.W.M. „Vesalius”, 2009, ISBN: 978-83-85688-78-5
  6. H. Różański, „Poradnik zielarski”, Krosno, 1993
  7. H. Różański, „Poradnik fitoterapii, Krosno, 1990-1994
  8. H. Różański, „Roślinne preparaty galenowe”, cz. I-III, Krosno, 1989-1996
  9. H. Różański, „Roślinne preparaty galenowe”, cz. IV, Krosno-Poznań, 1997-2001
  10. http://rozanski.li/247/kurkuma-ostryz-curcuma/