Natura jest najważniejsza
Zamówienie z obowiązkiem zapłaty
3 produkty
Gdzie jesteś: Strona główna » Artykuły » Cholesterol

3 lipiec 2017

Cholesterol

 

Cholesterol – już chyba każdy z nas wie, że istnieje „dobry” i „zły” cholesterol, a poprawniej „HDL” i „LDL”. Tak samo chyba wszyscy słyszeli, że należy jego poziom we krwi obniżać. Zasadniczo to wszystko jest prawdą, ale z pewnymi zastrzeżeniami, mianowicie po pierwsze HDL i LDL są cząstkami, w których transportowany w naszym organizmie jest cały tłuszcz, nie tylko cholesterol, a więc możemy nie jeść mięsa i smalcu w ogóle, a HDL i LDL i tak w naszej krwi będą. Po drugie, cholesterol i inne tłuszcze są nam do życia niezbędne, więc mimo usilnych starań koncernów spożywczych, które chcą nam sprzedać wszystko w wersji „light” i „0%”, pewne ilości tych substancji zjadać musimy. Niezbędność różnych postaci tłuszczu polega na wielości funkcji, które pełni – buduje błony komórkowe, z niego powstają niektóre hormony, odpowiada za barierę ochronną skóry, a w reszcie jest źródłem energii dla organizmu. Po trzecie, w razie bardzo nisko lub wręcz beztłuszczowej diety, nasz organizm sam sobie go wytworzy z cukrów i białek z pokarmu, a nadmiar nawet odłoży „na gorsze czasy”. Nie bez powodu cukierki i inne formy czystego cukru tuczą. Po czwarte, są pewne substancje tłuszczowe, których musimy dostarczać z jedzeniem, gdyż nasze ciało nie może ich produkować. Zbiorczo nazywają się one NNKT – niezbędnymi nienasyconymi kwasami tłuszczowymi, a popularnie znane są pod określeniami omega-3, omega-6, omega-9. Można powiedzieć, że im niższy numer, tym więcej ich potrzebujemy i tym lepiej je dodawać do diety, czy to w postaci ryb, czy też orzechów i olejów roślinnych. Nie można też zapominać o witaminach rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E, K), które w produktach odtłuszczonych występują w bardzo małych lub wręcz śladowych ilościach.

Podwyższony poziom cholesterolu to niestety jedna z głównych przyczyn choroby naszych czasów – miażdżycy. Polega ona na tym, że do ścianek naczyń krwionośnych wnikają cząstki LDL i przez to powodują pojawianie się zgrubień i stanu zapalnego. W skrajnych przypadkach te zmiany mogą doprowadzić do wręcz całkowitego zatamowania przepływu krwi przez dane naczynie. Dodatkowo ścianki stają się mniej elastyczne w tych miejscach i powoduje to gorsze regulowanie ciśnienia krwi, ponieważ organizm nie może go korygować rozszerzając lub zwężając tętnice. Z czasem płytka miażdżycowa wapnieje i może pękać, co zwiększa ryzyko powstawania zakrzepów. Najbardziej narażone na zmiany miażdżycowe są naczynia duże (aorta brzuszna, tętnice nóg) oraz wieńcowe i mózgowe i dlatego miażdżyca może prowadzić do dławicy piersiowej, zawału czy udarów.

Sposobów walki z nieprawidłowym stężeniem cholesterolu, widocznym w postaci podwyższonego poziomu LDL we krwi, jest kilka. Zasadniczym jest zmiana diety – zmniejszenie liczby kalorii spożywanych w ciągu dnia, mniej, a najlepiej nic tzw. czerwonego mięsa, jak najwięcej tłustych ryb i olejów roślinnych, warzywa i owoce przynajmniej do każdego posiłku. Równie ważna jest zmiana aktywności, mianowicie wprowadzenie do dziennego planu spacerów i ćwiczeń rozciągających, a dla tych, którzy mogą, basenu lub siłowni. Ważne jest, aby aktywność, nawet tylko lekka, była rozłożona równomiernie, optymalnie na pół godziny lub dłużej każdego dnia, a nie np. raz w tygodniu jako mordercze cztery godziny. Nasz organizm bardzo sobie ceni systematyczność i stopniowe zwiększanie intensywności, ponieważ to pozwala mu się lepiej dostosować. Oprócz tych najwartościowszych, ale i najwolniejszych metod są też takie stosowane, gdy trzeba działać bardziej zdecydowanie. Mowa tutaj o całej gamie leków, które może zaordynować choremu lekarz. Największą ich grupą są tak zwane statyny, np. simwastatyna czy atorwastatyna. Są lekami bardzo często przepisywanymi, mającymi szeroki zakres działania – nie tylko obniżają poziom LDL, ale także wpływają na niektóre inne aspekty metabolizmu oraz polepszają stan naczyń krwionośnych. Mało kto wie, że pierwszy wprowadzony do leczenia związek tej klasy, lowastatyna, jest pochodzenia naturalnego i występuje w boczniakach i sfermentowanym czerwonym ryżu. Tak więc w ramach ulepszania diety można pomyśleć o potrawach z tymi produktami, co z pewnością polepszy efekty naszych starań. Dla osób, które nie lubią grzybów ani potraw kuchni chińskiej, zostają suplementy diety standaryzowane na obecność lowastatyny, wymienianej w nich pod swoją inną nazwą – monakolina K. Oczywiście przyroda do walki z cholesterolem i następstwami jego podwyższonego poziomu oferuje nam dużo więcej niż tylko te dwa surowce. Zioła pomocne w tej sytuacji i przy już występującej miażdżycy można podzielić na kilka grup:

  1. regulujące metabolizm tłuszczów i polepszające ogólnie przemianę materii
  2. przeciwdziałające miażdżycy
  3. rozszerzające naczynia wieńcowe i mózgowe
  4. obniżające ciśnienie
  5. przeciwzapalne

Poprawa metabolizmu jest ważna z dwóch powodów, po pierwsze zwiększenie spalania tłuszczów z pokarmu i odłożonych w tkance tłuszczowej zmniejsza ich ilość krążącą we krwi, a po drugie spadek masy ciała pozytywnie wpływa na ciśnienie tętnicze, obciążenie serca pracą i ryzyko wystąpienia cukrzycy. Spośród surowców zielarskich pobudzających przemianę materii wymienić należy:

  1. liść bobrka trójlistkowego (Menyanthidis folium)
  2. kora bzu czarnego (Sambuci cortex)
  3. ziele glistnika jaskółczego ziela (Chelidonii herba)
  4. kwiat jasnoty białej (Lamii folium)
  5. liść karczocha zwyczajnego lub hiszpańskiego (Cynarae folium)
  6. ziele krwawnika pospolitego (Millefolii herba)
  7. plechę morszczynu pęcherzykowatego (Fucus vesiculosus)
  8. ziele przytulii czepnej, właściwej lub wonnej (Galii herba)

Standardowo, jak przy każdym twardym surowcu, korę bzu czarnego należy nie tyle zaparzać, co gotować, przez 10-15 minut, pod przykryciem. Z kolei delikatne surowce, np. kwiat jasnoty, można zaparzać w mleku dla uzyskania przyjemniejszego w smaku naparu.

Wśród powyższych surowców wyróżnia się liść karczocha, a to ze względu na jego dodatkowe wzmacnianie metabolizmu tłuszczów jako takich. Inne zioła o takim działaniu to ziele i korzeń mniszka lekarskiego (Taraxaci herba, T. radix) i kłącze perzu właściwego (Agropyri rhizoma). Ten ostatni szczególnie warto łączyć z zielem przytulii ze względu na podobny charakter związków w nich zawartych i uzupełniające się właściwości (metaboliczne, przeciwmiażdżycowe, regeneracyjne). Ziele przytulii i plecha morszczynu także zmniejszają objawy miażdżycy i jej przeciwdziałają. Inne zioła hamujące powstawanie i rozwój miażdżycy to:

  1. kwiatostan arniki górskiej (Arnicae flos = A. anthodium)
  2. ziele barwinka pospolitego i zielnego (Vincae herba)
  3. kwiat bzu czarnego (Sambuci flos)
  4. ziele i liść czosnku niedźwiedziego (Allii ursini herba, A. ursini folium)
  5. świeże cebule i liście czosnku ogrodowego (Allii bulbus recens, A. folium recens)
  6. owoc dzikiej róży (Rosae fructus = Rosae pseudofructus)
  7. ziele iglicy pospolitej (Erodii herba)
  8. ziele jemioły białej i jodłowej z owocami (Visci herba cum fructuosi)
  9. kłącze ostryżu długiego (kurkuma = Curcumae rhizoma)
  10. owoc maliny właściwej (Rubi idaei fructus)
  11. ziele poziewnika szorstkiego (Galeopsidis herba)
  12. ziele rdestu ptasiego (Polygoni avicularis herba)
  13. ziele skrzypu polnego, łąkowego i leśnego (Equiseti herba)
  14. ziele, nasiona i olej z wiesiołka dwuletniego (Oenotherae herba, O. semen, O. oleum)

Podobnie do perzu i przytulii, rdest ptasi i skrzyp są surowcami krzemionkowymi i jako takie warto je łączyć dla lepszego działania. Należy też mieć świadomość, że aby wydobyć z nich właśnie tę krzemionkę, nie wystarczy ich tylko zaparzać, ale należy wykonać odwar – zagotować przez 10-15 minut pod przykryciem. Godnym uwagi surowcem jest kłącze ostryżu, ogólnie dostępne w formie sproszkowanej pod nazwą kurkuma. Jako przyprawa jest o tyle łatwiejsze do umieszczenia w diecie i wykorzystania w leczeniu miażdżycy. Z racji złej wchłanialności najwartościowszych związków chemicznych w niej zawartych i gorzkiego smaku, najkorzystniejsze jest jednakże spożywanie nalewki z kurkumy lub też zmikronizowanego wyciągu z niej.

            W sytuacji, gdy zmiany miażdżycowe objęły już naczynia wieńcowe, bardzo pomocne mogą się okazać zioła rozszerzające te naczynia i przeciwdziałające objawom niedotlenienia serca. Do takich należą:

  1. ziele i owoc aminka egipskiego (Ammi visnagae herba, A. visnagae fructus)
  2. ziele barwinka
  3. ziele glistnika
  4. kwiatostan i owoc głogu  jedno- i dwuszyjkowego (Crataegi inflorescentia, C. fructus)
  5. ziele i korzeń rdestu powojowatego (Polygoni convolvuli herba, P. convolvuli radix)
  6. ziele ruty zwyczajnej (Rutae herba)
  7. owoc trzmieliny zwyczajnej (Euonymi fructus)
  8. kora i gałązki wierzby białej i kruchej (Salicis cortex, S. frondes)

W przypadku aminka, głogu i ruty najlepsze efekty osiąga się po zastosowaniu przetworów alkoholowych, np. nalewek czy intraktów.

Wszystkie powyższe zioła są skuteczne i bezpieczne przy zachowaniu pewnych zasad – aminek wzmaga działanie innych leków rozszerzających naczynia wieńcowe (nitrogliceryna, Mononit, Sorbonit), stąd konieczna jest konsultacja jego stosowania z kardiologiem, ruta, zwłaszcza w większych dawkach, jest niewskazana dla osób o bardzo jasnej karnacji, szczególnie bez używania kremów z wysokim filtrem przeciwsłonecznym (ryzyko reakcji fotouczulających skórę), a wierzba, zawierając kwas salicylowy i jego pochodne, może dawać reakcje alergiczne u osób uczulonych na aspirynę i trzeba być ostrożnym z nią przy astmie alergicznej (zagrożenie silnym obkurczeniem dróg oddechowych).

Glistnik i rdest dodatkowo rozszerzają naczynia mózgowe i co za tym idzie są pożyteczne przy objęciu ich przez zmiany miażdżycowe, szczególnie w połączeniu z liściem miłorzębu dwuklapowego (Ginkgonis folium).

Chorzy na dławicę piersiową, oprócz wyżej wymienionych ziół, mogą też stosować:

  1. świeże cebule i liście czosnku ogrodowego
  2. ziele i kłącze kokoryczki wielkokwiatowej i wonnej (Polygonati herba, P. rhizoma)

Chcąc zmniejszyć wpływ usztywnienia naczyń krwionośnych w przebiegu miażdżycy i związany z tym wzrost ciśnienia krwi, należy spojrzeć na zioła ciśnienie to obniżające, czy to poprzez odwadnianie organizmu, czy też przez rozkurcz mięśni w ściankach naczyń. Spośród wcześniej wymienionych część wykazuje właśnie takie działanie:

  1. ziele i owoc aminka egipskiego
  2. kwiatostan arniki
  3. ziele barwinka
  4. ziele i liść czosnku niedźwiedziego
  5. ziele glistnika
  6. kwiatostan i owoc głogu
  7. ziele jemioły z owocami
  8. ziele i kłącze kokoryczki
  9. ziele krwawnika
  10. plecha morszczynu
  11. ziele poziewnika
  12. ziele i korzeń rdestu powojowatego
  13. liść rozmarynu
  14. ziele ruty
  15. ziele, nasiona i olej z wiesiołka

Chęć stosowania ziół obniżających ciśnienie przy jednoczesnym zażywaniu leków o takim samym działaniu należy kategorycznie skonsultować z lekarzem prowadzącym, gdyż w przeciwnym wypadku mogą wystąpić omdlenia, a co za tym idzie także urazy przy upadkach, szczególnie groźne dla osób z osłabionymi kośćmi (osteoporoza) lub rekonwalescentów.

Mając na uwadze naturę miażdżycy jako choroby zapalnej, bardzo przydatne w leczeniu są zioła właśnie zmniejszające stan zapalny. Surowce takie są liczne, ale pod względem łączenia w sobie także działania w inny sposób przeciwdziałającego miażdżycy, warto wymienić poniższe:

  1. kwiatostan arniki
  2. kwiat bzu czarnego
  3. ziele glistnika
  4. ziele iglicy
  5. ziele i kłącze kokoryczki
  6. ziele krwawnika
  7. kurkuma
  8. liść i kłącze pokrzywy zwyczajnej i żegawki (Urticae folium, U. rhizoma)
  9. ziele poziewnika
  10. ziele przytulii
  11. liść rozmarynu lekarskiego (Rosmarini folium)
  12. ziele ruty
  13. kora i gałązki wierzby

Wśród powyższych jest kilka ziół, których stosowanie wiąże się z pewnymi zastrzeżeniami, mianowicie kokoryczka może mocno obniżać ciśnienie, stąd konieczna ostrożność przy jednoczesnym stosowaniu innych leków o takim samym działaniu lub przy na co dzień niskim ciśnieniu oraz jak już wspomniano, ruty nie powinny stosować osoby o bardzo jasnej cerze, a wierzba jest przeciwwskazana w przypadku osób uczulonych na aspirynę. Decydując się na stosowanie kurkumy i rozmarynu trzeba też pamiętać o tym, że ich właściwe działanie objawia się najwyraźniej w przypadku preparatów alkoholowych, np. nalewki, a napary i odwary są mało wartościowe.

 

Autor: mgr n. farm. Łukasz Lechowski